W wydaniu

Czy Maciej Stuhr podbije Hollywood?

Maciej Stuhr wyraźnie zwiększył swoją celebrycką aktywność, jak gdyby...

Wyjątkowy łajdak

Nie ma już żadnych wątpliwości, że Tusk ma Polaków...

Wendeta przeciwko Polsce

Patryk Jaki dla portalu wPolityce.pl o wniosku KE do...

Więźniowie nieszczepieni

Po wprowadzeniu stanu wojennego rząd przystąpił do brutalnej rozprawy...

Imperatorowa odchodzi, imperium zostaje

W Niemczech kończy się era kanclerz Angeli Merkel, a więc...

Dwadzieścia lat po 9/11

Mając na uwadze wspomnienia z 11 września i dowody z procesów terrorystów,...

Bycie autorytetem nakłada pewne obowiązki

ks. prof. Paweł Bortkiewicz, TChr, na antenie PCh24 TV:...

To oznacza likwidację państwa polskiego

Rafał Ziemkiewicz dla portalu RadioMaryja.pl: Mimo że mamy stosowne...

Wielka Brytania wyrywa się z kowidowego szaleństwa

Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jest...

Kasta nadzwyczajnych kretynów

Okazuje się, że satanista Adam Darski „Nergal” może spać...
Strona głównaWarszawska GazetaPoznaj ich prawdziwe nazwiskaAdam Ważyk, czyli Wagman – piewca Stalina

Adam Ważyk, czyli Wagman – piewca Stalina

Był jednym z głównych propagatorów socrealizmu i szarą eminencją literatury w Polsce. Jedną z ofiar jego donosów był Ferdynand Goetel, który musiał udać się na przymusową emigrację.

Kiedy 17 września 1939 Związek Sowiecki napadł na Polskę, literaci przyjęli różne postawy. Tadeusz Dołęga-Mostowicz zginął 18 września w potyczce z sowieckimi żołnierzami. Stanisław Ignacy Witkiewicz „Witkacy” popełnił samobójstwo 18 września na wieść o wkroczeniu wojsk sowieckich do Polski. Miał powody, by się obawiać, że NKWD będzie go szukać do skutku? W styczniu 1945 roku NKWD kazało rozkopać grób Ferdynanda Ossendowskiego (autora demaskatorskiej książki o Leninie), żeby się upewnić, że na pewno umarł…
Po drugiej stronie byli kolaboranci, którzy podjęli natychmiast współpracę z okupantem.

Rodzinne koneksje w gazecie
Jednym z pierwszych, którzy poszli na służbę do czerwonego diabła, był Adam Ważyk (1905-1982), a właściwie Adam Wagman, pochodzący z żydowskiej rodziny „poeta, prozaik, eseista i tłumacz”. Na świat przyszedł w Warszawie. Niewiele wiemy o jego rodzinie poza tym, że jego stryj Saul Wagman był redaktorem „Nowego Przeglądu” i właśnie tam, dzięki koneksjom rodzinnym, młody, przyszły piewca Stalina, zamieszczał swoje pierwsze „utwory” – recenzje filmowe, opłacane przez zainteresowanych nimi właścicieli kin. We wrześniu 1939 wyjechał z Warszawy na wschód, pozostawiając w mieście żonę – podobno niezwykłej piękności, którą podobno szaleńczo kochał. Trafił do Brześcia a stamtąd, jak wielu jemu podobnych, przeniósł się do Lwowa.
Z entuzjazmem przyjął sowiecką okupację, a wyraz tej radości dał już 5 listopada 1939, publikując na łamach „Czerwonego Sztandaru” utwór Do inteligenta uchodźcy, gdzie pisał w romantyczno-grafomańskim stylu o kształtowaniu „nowego człowieka”, oczywiście pod czerwoną gwiazdą.