W wydaniu

Czy Maciej Stuhr podbije Hollywood?

Maciej Stuhr wyraźnie zwiększył swoją celebrycką aktywność, jak gdyby...

Wyjątkowy łajdak

Nie ma już żadnych wątpliwości, że Tusk ma Polaków...

Wendeta przeciwko Polsce

Patryk Jaki dla portalu wPolityce.pl o wniosku KE do...

Więźniowie nieszczepieni

Po wprowadzeniu stanu wojennego rząd przystąpił do brutalnej rozprawy...

Imperatorowa odchodzi, imperium zostaje

W Niemczech kończy się era kanclerz Angeli Merkel, a więc...

Dwadzieścia lat po 9/11

Mając na uwadze wspomnienia z 11 września i dowody z procesów terrorystów,...

Bycie autorytetem nakłada pewne obowiązki

ks. prof. Paweł Bortkiewicz, TChr, na antenie PCh24 TV:...

To oznacza likwidację państwa polskiego

Rafał Ziemkiewicz dla portalu RadioMaryja.pl: Mimo że mamy stosowne...

Wielka Brytania wyrywa się z kowidowego szaleństwa

Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jest...

Kasta nadzwyczajnych kretynów

Okazuje się, że satanista Adam Darski „Nergal” może spać...

„A to wyjątkowa gnida była”…

Z poprzedniego numeru:
„Przyjaciel kardynała Wyszyńskiego”… „Katolicki pisarz i pionier ruchu postępowych katolików, pragnących porozumienia między Kościołem i komunistami”… „Intelektualista, zniszczony przez komunę”… Taki obraz Jerzego Zawieyskiego od lat jest utrwalany w społeczeństwie. Obraz całkowicie fałszywy […]. Nazywał się Henryk Feintuch i pochodził z rodziny żydowskiej […]. Kiedy na fali „odwilży” w 1956 powstały Kluby Inteligencji Katolickiej (KIK), stanął na ich czele […]. Był gejem (wtedy mówiło się po prostu pederastą) i to bardzo aktywnym! Był erotomanem i seksoholikiem […]. Bezpieczniacy uważali, że jest absolutnie niegroźny – jako zaprzyjaźniony z komunistami. Uważał się za jednostkę wybitną, najlepszego katolickiego pisarza w Polsce! Tylko komuniści z najwyższej półki mieli takie przywileje jak on.

Należały do nich zawrotne pobory z Sejmu i Rady Państwa, piękne mieszkanie na warszawskiej Starówce, willa w Konstancinie z półhektarowym parkiem, obsługiwana przez gosposię i ogrodnika, limuzyna z szoferem, prawo do korzystania z rządowej lecznicy! Wiódł luksusowe życie! […]. Miał całą masę przeważnie młodych „kochanków”, których sprowadzał do swojej willi. Często byli to, niestety, klerycy, niekiedy duchowni. Przez łóżko Zawieyskiego przeszli młodzi, żądni kariery pisarze, kandydaci do szkół aktorskich i aktorzy, intelektualiści i kto tam się jeszcze nawinął.