W najnowszym wydaniu:

01

Przymusowe szczepienia

Na posiedzenie rządu wszedł spóźniony minister epidemii Adam Niedzielski, z bandażem na czole.
– Co się stało? – zapytał go premier Mateusz Morawiecki. – Wypadek samochodowy?
– Miałem stłuczkę – spuścił głowę Niedzielski.
– Jaką stłuczkę? – dopytywali ministrowie.
– Stłuczkę szklaną – odpowiedział Niedzielski. – Stłukł mi się termometr, więc cytując klasyka TW Bolka, teraz nie mam gorączki…
– O, to tak samo jak z fałszowanymi przez ciebie statystykami zachorowań – wtrącił się minister sądownictwa Zbigniew Ziobro. – Kazałeś lekarzom pisać, że przyczyną wszystkich zgonów w Polsce jest kowid i tym samym minionej zimy uchroniłeś społeczeństwo przed grypą, anginą i inną cholerą.
– Ale co z tą stłuczką? – niecierpliwił się premier.
– Szklaną stłuczkę chciałem zanieść do pracy, do pojemnika na segregację odpadów – wyjaśnił Niedzielski. – Ale że oprócz termometru wziąłem stłuczone słoiki, nazbierało się tego pięć kilogramów i nie chciało mi się wnosić do ministerstwa po schodach.
– No to jest winda! – zauważył wicepremier Piotr Gliński. – Zgodnie z najnowszymi wytycznymi rządowymi, wczoraj na drzwiach windy nalepiłem kartkę: „Przewozi maksymalnie sześć osób niezaszczepionych plus nieograniczoną liczbę osób zaszczepionych”.
– Tak też zrobiłem – odpowiedział Niedzielski. – Weszło nas do windy trzydzieści osób zaszczepionych, czyli ja, mój kierowca, dwóch zastępców, sekretarki, sprzątaczki… Winda się urwała i nabiliśmy sobie guza. Stąd moje spóźnienie. A dużo się spóźniłem?
– No, trwa już druga połowa – poinformował Piotr Gliński.