W wydaniu

Kompromitacja tygodnia

Oczywiście największą kompromitacją minionego tygodnia jest sprawa serbskiego tenisisty...

Bartłomieju, gorzałka ino tęgiej głowie służy

Hitem ubiegłego tygodnia była scena, w której podczas obrad sejmu...

Profesor z Francji demaskuje fałsz szczepień!

Zeznania złożone we francuskim parlamencie przez profesora Christiana Perronne, przez...

Celebrytki w akcji szerzenia paniki pandemicznej

Gdy obserwuję szaleństwo pandemiczne w krajach ogarniętych covidową paniką...

Słowo o wolności

Prawo do wolności jest najważniejszym prawem człowieka i obywatela. Oczywiście...

Republikanie żądają nowych sankcji przeciwko Rosji

Senator Marco Rubio przedstawił nowy projekt sankcji wymierzonych w Rosję....

Niemcy wymagają polityki socjalnej PiS

Ekonomiści wskazują na konieczność likwidacji różnic socjalnych pomiędzy bogatymi...

Święci Pańscy, docent Myszkin i totalitaryzm

Niewolnictwo rodzi się w głowie, a jego oczywistym objawem...

„Polexit bez polexitu”

Należy postawić na twardą, lecz kontrolowaną konfrontację. Nasze trudne...

POLAK WĘGIER DWA BRATANKI. POLSKI ŻOŁNIERZ – WIELKI BOHATER

Pisałem o wspaniałych Polakach nieco zapomnianych, a teraz pragnę przypomnieć postać...

Tajemnice czerwonej królowej literatów

To Janina Broniewska, na polecenie Wasilewskiej, zaprojektowała owo skrzyżowanie orła z kurą, czyli „orzełka piastowskiego” z czapek kościuszkowców. Oczywiście, bez korony. Sam Broniewski skomentował to krótko: „Nawet gdyby polskiemu orłu wyrwała z dupy wszystkie pióra, i tak na czerwono go nie przerobi”…

Kiedy pojawia się temat zmienionych nazwisk, najczęściej przywoływane są postaci krwawych katów z UB, stalinowskich sędziów czy innych przedstawicieli aparatu terroru. Słusznie. Ale pamiętać trzeba, że komuniści nie tylko nimi dysponowali. „Zatroszczyli się” nie tylko o fizyczną eliminację „wrogów ludu”, ale podjęli też działania, by nie pojawili się oni w przyszłości. Tu szerokie „zasługi” położyła towarzyszka, która nazwisko zmieniła dzięki małżeństwu i która miała swoimi działaniami wychowywać kolejne pokolenia „polskich pionierów”.

Mowa o komunistce szczególnie niebezpiecznej, chociaż nie będącej członkiem aparatu terroru. O Janinie Broniewskiej, a właściwie Kunig, bo tak brzmi jej prawdziwe nazwisko.