W wydaniu

Kompromitacja tygodnia

Oczywiście największą kompromitacją minionego tygodnia jest sprawa serbskiego tenisisty...

Bartłomieju, gorzałka ino tęgiej głowie służy

Hitem ubiegłego tygodnia była scena, w której podczas obrad sejmu...

Profesor z Francji demaskuje fałsz szczepień!

Zeznania złożone we francuskim parlamencie przez profesora Christiana Perronne, przez...

Celebrytki w akcji szerzenia paniki pandemicznej

Gdy obserwuję szaleństwo pandemiczne w krajach ogarniętych covidową paniką...

Słowo o wolności

Prawo do wolności jest najważniejszym prawem człowieka i obywatela. Oczywiście...

Republikanie żądają nowych sankcji przeciwko Rosji

Senator Marco Rubio przedstawił nowy projekt sankcji wymierzonych w Rosję....

Niemcy wymagają polityki socjalnej PiS

Ekonomiści wskazują na konieczność likwidacji różnic socjalnych pomiędzy bogatymi...

Święci Pańscy, docent Myszkin i totalitaryzm

Niewolnictwo rodzi się w głowie, a jego oczywistym objawem...

„Polexit bez polexitu”

Należy postawić na twardą, lecz kontrolowaną konfrontację. Nasze trudne...

POLAK WĘGIER DWA BRATANKI. POLSKI ŻOŁNIERZ – WIELKI BOHATER

Pisałem o wspaniałych Polakach nieco zapomnianych, a teraz pragnę przypomnieć postać...
Strona głównaZakazana HistoriadodatekJan Rodowicz „Anoda” harcerz, który został żołnierzem cz. II

Jan Rodowicz „Anoda” harcerz, który został żołnierzem cz. II

Był życzliwy dla wszystkich, otwarty na kontakty, potrafił zadbać o atmosferę, kiedy było trzeba rozładować napięcie i spory, które siłą rzeczy się pojawiały w obliczu trudnych warunków bytowych, czasem marnej pogody i zmęczenia po dłuższych ćwiczeniach. Miał niezaprzeczalny talent do opowiadania dowcipów, które potrafiły rozbawić do łez wszystkich zebranych.

Sytuacja międzynarodowa Polski latem 1943 roku stawała się coraz trudniejsza. Nie ułatwiał jej konflikt na szczytach władzy między rządem nowego premiera Stanisława Mikołajczyka a środowiskiem nowego Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego. Nie mniej pilną sprawą były problemy z ułożeniem sobie relacji nowego Komendanta Głównego AK gen. Tadeusza Komorowskiego „Bora” z naczelnymi władzami emigracyjnymi i ich przedstawicielami w kraju. Z uwagi na zerwane wiosną relacje polsko-sowieckie, w środowiskach emigracyjnych pojawiła się myśl zupełnie nowej koncepcji powstania, uzależnionego od tempa zbliżającego się frontu wschodniego. Tak narodziła się idea, która została sprecyzowana pod postacią planu „Burza”, przeforsowana pomimo wyraźnego sprzeciwu czynników krajowych.