W wydaniu

Krzesło

Każdy ma w domu. Krzesła są dziś robione we...

Niezwykła historia sześciu rozbitków z Ata

Powieść angielskiego pisarza, laureata nagrody Nobla Williama Goldinga „Władca...

Największa tajemnica Francji – człowiek w żelaznej masce

Natychmiast po jego śmierci, całe wyposażenie celi zostało spalone,...

Średniowieczne zombiaki. Kiedy ciała wstawały z grobu

Średniowieczne źródła podają różne sposoby radzenia sobie z niespokojnymi...

Jak komuniści walczyli ze świętością

Jedna z wersji głosi, że po wystosowanym przez polskich...

ORP „Burza” na wodach II wojny

ORP „Burza” nie tylko przetrwał wojnę, ale przepłynął naprawdę...

Pociąg pancerny „Śmiały” – niezdobyta forteca polska

Pierwsze pociski „Śmiałego” trafiły w cysterny, powodując wybuchy paliwa. Zapłonęły...

Powstanie na półwyspie Shimabara, czyli japońska walka o wiarę

Doprowadzeni do ostateczności mieszkańcy półwyspu Shimabara i archipelagu Amakusa...

700 mln euro nagrody za atak na Polskę

Komisja Europejska poinformowała, że przekaże Białorusi 700 mln euro na...

O, Mława!

Do kwatery głównej Totalnej Opozycji wszedł zdyszany poseł Michał...
Strona głównaZakazana HistoriaSokół ze złamanym skrzydłem, czyli życie i samotność Norwida

Sokół ze złamanym skrzydłem, czyli życie i samotność Norwida

Wiele szkół jego imienia, wiele wierszy śpiewanych przez współczesnych artystów, utwory odczytywane i rozumiane dopiero teraz. Pośmiertna chwała i sława, a za życia niezrozumienie i nędza. Jaki to dramat dla autora, który za życia zaznał głównie porażek. Znał Mickiewicza, Słowackiego i Chopina, ale nie dane mu było poczuć się jednym z największych i nie tylko z powodu tego, że był od nich młodszy.

Wiele szkół jego imienia, wiele wierszy śpiewanych przez współczesnych artystów, utwory odczytywane i rozumiane dopiero teraz. Pośmiertna chwała i sława, a za życia niezrozumienie i nędza. Jaki to dramat dla autora, który za życia zaznał głównie porażek. Znał Mickiewicza, Słowackiego i Chopina, ale nie dane mu było poczuć się jednym z największych i nie tylko z powodu tego, że był od nich młodszy.
Dziś obchodzimy Rok Norwidowski w 200 rocznicę urodzin poety, o którego literaturoznawcy spierają się do dziś, czy był romantykiem, parnasistą czy wcale nie pasuje do tych określeń i po prostu wyprzedził epokę. Fakt, że w ogóle mamy o co się spierać, zawdzięczamy Zenonowi Przesmyckiemu, wspaniałemu „Miriamowi”, który przez zupełny przypadek odkrył poezję Norwida i na szczęście doznał olśnienia, a potem zajął się przywracaniem zapomnianego wieszcza światu.