W wydaniu

Jeszcze nie przekreślajmy profesorzyny Środziny

Razem z haniebnym wyrokiem TK zaczynamy być krajem barbarzyńskim zależnym...

Czwarta fala loterii

Przebywający na przymusowych wakacjach w Polsce emerytowany premier Donald Tusk...

23 miliardy na gąsienicach

Polski rząd zamierza sfinalizować największy w historii naszego kraju...

Największe ofiary „pandemii”

Nawet kraje przodujące w histerii pandemicznej zaczynają nieśmiało zauważać,...

Wychowywać dobrych księży

ks. Henryk Zieliński w tygodniku „Idziemy”: Skąd brać księży? To...

Świńska rura nie Tusk!

W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” niemiecki polityk Herr Donald...

Niemiec może więcej niż Polak?

Już dzień po wyroku polskiego TK, który orzekł wyższość...

Pandemiczno-panikarska narracja się sypie

Skoro najbardziej wyszczepione społeczności Izraela i Wielkiej Brytanii przechodzą wzmożenie...

Świat po wielkim resecie

Temat wielkiego resetu oraz takich postaci jak Klaus Schwab...

PRAWDA NAS JESZCZE ZADZIWI

Ci, którzy już w roku 2018, przygotowując się do...
Strona głównaZakazana HistoriaMit „ciemnego” średniowiecza (II)Czas wiary, czas nauki

Mit „ciemnego” średniowiecza (II)
Czas wiary, czas nauki

Klasztory zawarły w swych murach spuściznę dawnych wieków, by mogła bezpiecznie przejść przez burzliwe czasy wyłaniania się nowych królestw z barbarzyńskich plemion Gotów, Wandalów, Franków, Sasów. Ich elitom niepotrzebne były rozważania Platona czy Arystotelesa, mowy Cycerona przeciwko Katylinie, stoicyzm Seneki, wiersze Wergiliusza. Ale już następcy królów-wojowników zaczęli inaczej patrzeć na skarby przechowywane w bibliotekach monasterów, opactw, katedr.

O micie, że w średniowieczu obowiązywała teza mówiąca, że ziemia jest płaska, pisałem w pierwszej części rozważań, stwierdzając, iż nie było nic bardziej oczywistego dla uczonych tamtych czasów jak przekonanie o sferyczności ziemi. Była to wiedza czerpana od starożytnych.

Cenny dorobek pogan
Przełomem w podejściu wczesnych chrześcijan do spuścizny antyku i myśli pogańskiej była nauka, którą głosił św. Augustyn (IV/V w.), jeden z ojców i doktorów Kościoła powszechnego. Już jako biskup Hippony napisał dzieło „De doctrina Christiana”, w którym podnosił, że chrześcijanie nie powinni obawiać się myśli pogańskiej, tylko śmiało korzystać z jej dorobku z korzyścią dla wiary.
Pierwszym, który wykorzystał wiedzę pogan ku chwale Pana Boga, był sam Mojżesz. Czyż nie napisano o nim, że „wykształcono go we wszystkich naukach Egipcjan”, pytał biskup Hippony czytelników wzmiankowanej pracy. Innymi słowy, nawet bałwochwalcy, ludzie nieznający Boga, otrzymali od Niego dar poznawania prawdy, bo jakżeby inaczej mogli poznać Prawdę Najwyższą? Było to stwierdzenie fundamentalne dla rozwoju wszelkich nauk. Nawet człowiek fałszywie wierzący miał zdolność prawdziwego poznawania rzeczywistości, stawiania rozumnych pytań, poszukiwania na nie właściwych odpowiedzi.