W wydaniu

Czy Maciej Stuhr podbije Hollywood?

Maciej Stuhr wyraźnie zwiększył swoją celebrycką aktywność, jak gdyby...

Wyjątkowy łajdak

Nie ma już żadnych wątpliwości, że Tusk ma Polaków...

Wendeta przeciwko Polsce

Patryk Jaki dla portalu wPolityce.pl o wniosku KE do...

Więźniowie nieszczepieni

Po wprowadzeniu stanu wojennego rząd przystąpił do brutalnej rozprawy...

Imperatorowa odchodzi, imperium zostaje

W Niemczech kończy się era kanclerz Angeli Merkel, a więc...

Dwadzieścia lat po 9/11

Mając na uwadze wspomnienia z 11 września i dowody z procesów terrorystów,...

Bycie autorytetem nakłada pewne obowiązki

ks. prof. Paweł Bortkiewicz, TChr, na antenie PCh24 TV:...

To oznacza likwidację państwa polskiego

Rafał Ziemkiewicz dla portalu RadioMaryja.pl: Mimo że mamy stosowne...

Wielka Brytania wyrywa się z kowidowego szaleństwa

Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jest...

Kasta nadzwyczajnych kretynów

Okazuje się, że satanista Adam Darski „Nergal” może spać...
Strona głównaZakazana HistoriaMit „ciemnego” średniowiecza (II)Czas wiary, czas nauki

Mit „ciemnego” średniowiecza (II)
Czas wiary, czas nauki

Klasztory zawarły w swych murach spuściznę dawnych wieków, by mogła bezpiecznie przejść przez burzliwe czasy wyłaniania się nowych królestw z barbarzyńskich plemion Gotów, Wandalów, Franków, Sasów. Ich elitom niepotrzebne były rozważania Platona czy Arystotelesa, mowy Cycerona przeciwko Katylinie, stoicyzm Seneki, wiersze Wergiliusza. Ale już następcy królów-wojowników zaczęli inaczej patrzeć na skarby przechowywane w bibliotekach monasterów, opactw, katedr.

O micie, że w średniowieczu obowiązywała teza mówiąca, że ziemia jest płaska, pisałem w pierwszej części rozważań, stwierdzając, iż nie było nic bardziej oczywistego dla uczonych tamtych czasów jak przekonanie o sferyczności ziemi. Była to wiedza czerpana od starożytnych.

Cenny dorobek pogan
Przełomem w podejściu wczesnych chrześcijan do spuścizny antyku i myśli pogańskiej była nauka, którą głosił św. Augustyn (IV/V w.), jeden z ojców i doktorów Kościoła powszechnego. Już jako biskup Hippony napisał dzieło „De doctrina Christiana”, w którym podnosił, że chrześcijanie nie powinni obawiać się myśli pogańskiej, tylko śmiało korzystać z jej dorobku z korzyścią dla wiary.
Pierwszym, który wykorzystał wiedzę pogan ku chwale Pana Boga, był sam Mojżesz. Czyż nie napisano o nim, że „wykształcono go we wszystkich naukach Egipcjan”, pytał biskup Hippony czytelników wzmiankowanej pracy. Innymi słowy, nawet bałwochwalcy, ludzie nieznający Boga, otrzymali od Niego dar poznawania prawdy, bo jakżeby inaczej mogli poznać Prawdę Najwyższą? Było to stwierdzenie fundamentalne dla rozwoju wszelkich nauk. Nawet człowiek fałszywie wierzący miał zdolność prawdziwego poznawania rzeczywistości, stawiania rozumnych pytań, poszukiwania na nie właściwych odpowiedzi.