W wydaniu

Czy Maciej Stuhr podbije Hollywood?

Maciej Stuhr wyraźnie zwiększył swoją celebrycką aktywność, jak gdyby...

Wyjątkowy łajdak

Nie ma już żadnych wątpliwości, że Tusk ma Polaków...

Wendeta przeciwko Polsce

Patryk Jaki dla portalu wPolityce.pl o wniosku KE do...

Więźniowie nieszczepieni

Po wprowadzeniu stanu wojennego rząd przystąpił do brutalnej rozprawy...

Imperatorowa odchodzi, imperium zostaje

W Niemczech kończy się era kanclerz Angeli Merkel, a więc...

Dwadzieścia lat po 9/11

Mając na uwadze wspomnienia z 11 września i dowody z procesów terrorystów,...

Bycie autorytetem nakłada pewne obowiązki

ks. prof. Paweł Bortkiewicz, TChr, na antenie PCh24 TV:...

To oznacza likwidację państwa polskiego

Rafał Ziemkiewicz dla portalu RadioMaryja.pl: Mimo że mamy stosowne...

Wielka Brytania wyrywa się z kowidowego szaleństwa

Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jest...

Kasta nadzwyczajnych kretynów

Okazuje się, że satanista Adam Darski „Nergal” może spać...
Strona głównaZakazana HistoriaKomunistyczne nazwy przystanków kolejowych

Komunistyczne nazwy przystanków kolejowych

Swego czasu krążył po Polsce dowcip, jak to podróżny w kasie biletowej próbował kupić bilet do Katowic. Kasjerka stanowczo twierdziła, że nie ma takiej stacji i że może za to sprzedać bilet do Stalinogrodu. Podróżny na to odpowiedział, że może być, ale on i tak wysiądzie w Katowicach.

W czasach Polski Ludowej komuniści bywali patronami kopalń, hut i fabryk. Komunistyczni aparatczycy widnieli na banknotach i monetach, od ich nazwisk nazywano całe miasta jak Stalinogród oraz dzielnice miast jak Bierutowice czy Chruszczów. O dziwo jednak władza ludowa w bardzo małym stopniu wykorzystała propagandowy potencjał w nazewnictwie kolejowym. Nazw stacji i przystanków, nawiązujących do bohaterów komunizmu, czy też propagujących w inny sposób założenia ustroju, było w Polsce bardzo niewiele.

Miejska-wiejska legenda
Jako ciekawostkę można dodać, że w jednym przypadku pochodzenie nazwy przystanku kolejowego przypisuje się nawet nie od nazwiska komunisty lecz carskiego inżyniera lub generała. Tak głosi miejska, a właściwie wiejska legenda dotycząca przystanku Fronołów, położonego na linii kolejowej nr 31 Siedlce ‒ Siemianówka. Przystanek Fronołów znajduje się w województwie mazowieckim we wsi Mierzwice-Kolonia, nazywanej też potocznie od nazwy przystanku Fronołowem. Przystanek ten znajduje się między Sarnakami a Siemiatyczami, nad Bugiem, niedaleko masywnych, stalowych mostów kolejowych nad tą rzeką.
Linia kolejowa oznaczona obecnie numerem 31 zbudowana została w 1906 r. Jeśli wierzyć ogólnopolskiej Bazie Kolejowej, fronołowski przystanek utworzono kilka lat później, początkowo pod nazwą Fronołowo, a od 1920 r. pod nazwą Fronołów. Legenda głosi, że na cześć rosyjskiego inżyniera z czasów carskich, może projektanta mostu kolejowego nad Bugiem. Późniejsza wersja mówi, że chodziło o upamiętnienie carskiego generała. Czy tak było? Próby przeszukania rosyjskojęzycznego internetu pod kątem hasła Фронолов dają wskazania do stron internetowych dotyczących mostu nad Bugiem i przystanku kolejowego. Najwyraźniej żadna osoba nosząca nazwisko Fronołow nie była aż tak bardzo ważna, żeby trafić do rosyjskojęzycznej Wikipedii i internetu.