W wydaniu

Sędziowską Kastę toczy gangrena

Trzeba bić na alarm, ponieważ weszliśmy w Polsce w taki czas,...

Wielki Reset – teoria spiskowa czy agenda globalistów?

Wszelkie głosy mówiące o Wielkim Resecie, a więc w...

Wezwani do tablicy

Nie wiem, czy Państwo zauważyli, ale w ostatnim czasie zdecydowanie...

Kultura amerykańska wyklucza chrześcijan?

Przedmiotem ataków stały się chrześcijańskie organizacje charytatywne, w tym agencje...

Czy potrafimy złamać hegemonię Niemiec

To jest ten moment, kiedy decyduje się przyszły, tym...

Wybory z czerwca 1989

Nie całkiem wolne wybory, które doprowadziły do nie całkiem...

Europejski fundusz odbudowy Niemiec

Przykład grecki należy potraktować jako poligon doświadczalny, a wyciągnięte z tego...

Lotnictwo Rosji – samolot Su-27

Obecnie podstawowym samolotem bojowym Rosji jest Su-27 oraz jego...

ULICA POHULANKA

Pohulanka – ta nazwa ma w sobie coś figlarnego i dynamicznego zarazem....

KAPLICA BARCZEWSKICH W REMONCIE

Nareszcie. Trwa remont kaplicy grobowej rodziny Barczewskich, zwanej również...

Libido serviendi

Spełniając błaganie arcybiskupa i potępiając apostazję, jakiej dopuściła się modernistyczna sekta, która tymczasowo okupuje Watykan, módlmy się do Pana w Trójcy Jedynego, Pana Historii, by zainterweniował ku naszej pomocy tak, by wrogowie nie pysznili się nad naszą niedolą i nie szydzi z kultu Wszechmogącego.

Kiedy protestantyzm na stałe zatriumfował w państwie Sinobrodego, Anglia stała się głównym eksporterem wywrotowych idei na kontynent. Ich pasem transmisyjnym były loże masońskie. Nowe ideologie były główną bronią Anglii, która za pomocą tajnej operacji znanej historii jako „Oświecenie” zdołała podkopać i zniszczyć absolutyzm Bourbonów. Początkowo głównym ideologiem masonerii był Voltaire, angielski agent wpływu, którego zawołaniem było: Écrasez l’infâme! Miał na myśli oczywiście wiarę w Jezusa Chrystusa, tego samego, którego wzywał na łożu śmierci. Z biegiem stuleci jednak stosunek masonerii do Kościoła katolickiego uległ przeobrażeniu. Tak że obecnie już nie chce go niszczyć, ale w myśl wskazówek G.H. Wellsa zawartych w „Otwartej konspiracji”: przejąwszy jego ciało kierownicze, transformować, używać jego struktur jako szalunku i zaplecza pod budowę nowych światowych porządków, nowej światowej religii. Obecnie najwyższa biurokracja kościoła jest kontrolowana przez masonerię, dążącą do wprowadzenia tego, co już oficjalnie nazywa się „Wielkim Resetem”. Trudno co do tego mieć jakiekolwiek wątpliwości, zawłaszcza w dziś w maju Anno Domini 2021.


Między 5 a 8 maja br. odbyła się w Watykanie konferencja zatytułowana „Odkrywając umysł, duszę i ciało. Zjednoczeni, by zapobiegać, zjednoczeni, by leczyć”. Organizatorzy konferencji to Papieska Rada dla Kultury, Fundacja Cura, Fundacja dla nauki i wiary (STOQ) i Fundacja Stem For Life (SFLF). Lista prelegentów i ich życiowe dokonania nie uszła uwadze Jeremiasza naszych czasów, arcybiskupa Carlo Maria Viganò, który już na dwa tygodnie przed konferencją skomentował nazwiska na niej wyszczególnione. Warto się im przyjrzeć i zastanowić, co ci ludzie mogą mieć wspólnego z nauczaniem Kościoła katolickiego. Oświadczenie arcybiskupa zatytułowane „Viganò on Vatican ‘health’ conference with Fauci: Holy See is ‘making itself the servant of the New World Order’” (Viganò o Konferencji „zdrowia” z Faucim: stolica Apostolska czyni się sługą Nowego Porządku Światowego) lifesiteniews.com umieścił w dziale opinii, fragmenty oświadczenia na język polski przetłumaczył portal pch24.pl.
Jedną z prominentnych osób, zaproszonych na konferencję, była Chelsea Clinton, którą arcybiskup określił jako wyznawczynię kościoła szatana. Oj tam, oj tam, chciałoby się rzec, jaki tam satanizm. Raptem wysłała satanistom noworoczne świąteczne życzenia i oficjalnie zaprzeczyła, jakoby była satanistką. Za to jest gorliwą aborcjonistką, ale któż spośród zaproszonych przez organizatorów nie jest… A co do satanizmu, to należy pamiętać, że obecna jego fala w Ameryce to nic takiego, (tak przynajmniej twierdzą dziennikarze „The Guardian”), ot taki tam społeczny odczyn alergiczny na rozpanoszoną parafiańszczyznę i patriarchalne porządki doby Trumpa. Innym prominentnym zaproszonym był szef firmy Pfizer, która produkuje pigułki aborcyjne. Był także Francis Collins, dyrektor National Institute of Health (NIH), propagujący stosowanie do badań i eksperymentów komórek macierzystych pobieranych od nienarodzonych dzieci. Był i niezatapialny doktor.Anthony Fauci z amerykańskiego National Institute of Allergy and Infectious Diseases, który przyczynił się do zamykania kościołów w USA w zeszłym roku. Innym zaproszonym był Marc Benioff, szef firmy Salesforce i promotor sodomii, uznany przez magazyn „Time” za jednego z najbardziej szczerych wykonawcy dzieł LGBT. Była i pani od szympansów Jane Goodall, zwolenniczka kontroli populacji, pewnie dokooptowali ją też dlatego, że AstraZeneca do swych szczepionek używa osłabionej wersji wirusa powodującego przeziębienie u szympansów (sic). Był guru New Age Deepak Chopra, był dyrektor wykonawczy brytyjskiego związku szkół dla imamów, szejk doktor Asim Yusuf, no i była poaborcyjna modelka model Cindy Crawford itd. W całej liście ponad stu prelegentów było ponoć dwóch księży. O czym rozmawiali? O tym co zawsze. O tym, jak nam zrobić dobrze.

Początkowo głównym ideologiem masonerii był Voltaire, angielski agent wpływu, którego zawołaniem było: Écrasez l’infâme! Miał na myśli oczywiście wiarę w Jezusa Chrystusa, tego samego, którego wzywał na łożu śmierci.


Podobnie jak wymowna jest lista, wymowna jest i grafika, będąca emblematem konferencji. Jest to zbliżenie fragmentu fresku „Stworzenie Adama” Michała Anioła, bluźniercza przeróbka, na której ukazane są dłonie Boga Ojca i Adama w plastikowych rękawiczkach. No tak, od Pana Boga można się zarazić. Czytamy to z zachowania księży i biskupów udzielających najświętszego sakramentu w maskach i rękawiczkach, podczas ostatnich lockdownów. No ta idiotyczna zmiana koloru skóry praojca Adama, przyprawiająca o mdłości służalczość wobec politycznej poprawności nawet w takim szczególe…
Poza prezentacją niektórych gości i prelegentów arcybiskup Viganò skorzystał z okazji, by przypomnieć też wiernym katolikom, kim są i czyj plan wykonują główni gospodarze konferencji, ludzie, którzy sprawują władzę nad Kościołem. „Fakt że deep church zdołał wybrać na papieża swego własnego członka, który przeprowadzi piekielny plan w zgodzie z deep state nie jest już tylko podejrzeniem, lecz fenomenem, który koniecznie należy stawiać w świetle pytań. Poddanie się Cathedra veritatis interesom masońskiej elity ujawnia się z całą oczywistością, w ogłuszającej ciszy Świętych Pasterzy i dezorientacji Ludu Bożego, który został pozostawiony samemu sobie”. Arcybiskup odniósł się także do religii kowidiańskej, która proponuje nieprzebadaną, powodującą śmiertelne skutki uboczne szczepionkę jako „jedyny środek zbawienia”. „Zamiast wiary w Boże objawienie znajdujemy zabobon i irracjonalną zgodę na rady niemające nic wspólnego z naukowością, z rytuałami i liturgiami naśladującymi prawdziwą Religię w bluźnierczej parodii”.
Arcybiskup przypomniał również słowa Matki Bożej wypowiedzianej w La Salette, która ostrzegała nas, że „Rzym straci wiarę I stanie się siedzibą Antychrysta”, choć są tacy, którzy uważają, że to apokryf, natomiast arcybiskup stwierdził też, że „stolica apostolska zaangażowała się w propagowanie antyewangelii Nowego Porządku Świata. (…) Nie można już dalej milczeć, ponieważ dziś cisza uczyniłaby z nas wspólników wrogów Boga i ludzkiego gatunku. Miliony wiernych są zdegustowane niezliczonymi skandalami z udziałem pasterzy, zdradą przez nich ich misji, dezercją tych, którzy poprzez święte śluby są wezwani, by być świadkami Świętej Ewangelii, a nie wspierać establishment i królestwo Antychrysta”. (…) „Błagam moich braci w biskupstwie, kapłanów, zakonników, a zwłaszcza wiernych świeckich, którzy postrzegają się jako zdradzonych przez Hierarchię, by w duchu prawdziwego posłuszeństwa naszemu Panu, Głowie Mistycznego Ciała, wyrazili stanowcze i odważne potępienie tej apostazji i jej autorów. Wszystkich zapraszam do modlitwy, by Boży Majestat został poruszony ku miłosierdziu i zainterweniował ku naszej pomocy”.

Podobnie jak wymowna jest lista, wymowna jest i grafika, będąca emblematem konferencji. Jest to zbliżenie fragmentu fresku „Stworzenie Adama” Michała Anioła, bluźniercza przeróbka, na której ukazane są dłonie Boga Ojca i Adama w plastikowych rękawiczkach.


Pamiętamy, że struktury kościoła infiltrowali i próbowali przejąć komuniści, w pewnym znaczącym stopniu się to powiodło. Pamiętamy milczenie Ojców Soborowych o komunizmie, podczas Concilium Vaticanum Secundum w latach zimnej wojny, pamiętamy „teologię wyzwolenia”, księży rewolucjonistów w Ameryce Łacińskiej i „księży patriotów” w Polsce. O próbach wrogiego przejęcia kościelnych struktur władzy pisał Malachi Martin, pisała Bella Dodd. Jednak przede wszystkim pamiętamy o słowach Jezusa Pana, że „bramy piekielne go nie przemogą”. Więc spełniając błaganie arcybiskupa i potępiając apostazję, jakiej dopuściła się modernistyczna sekta, która tymczasowo okupuje Watykan, módlmy się do Pana w Trójcy Jedynego, Pana Historii, by zainterweniował ku naszej pomocy tak, by wrogowie nie pysznili się nad naszą niedolą i nie szydzi z kultu Wszechmogącego.