W wydaniu

Czy Maciej Stuhr podbije Hollywood?

Maciej Stuhr wyraźnie zwiększył swoją celebrycką aktywność, jak gdyby...

Wyjątkowy łajdak

Nie ma już żadnych wątpliwości, że Tusk ma Polaków...

Wendeta przeciwko Polsce

Patryk Jaki dla portalu wPolityce.pl o wniosku KE do...

Więźniowie nieszczepieni

Po wprowadzeniu stanu wojennego rząd przystąpił do brutalnej rozprawy...

Imperatorowa odchodzi, imperium zostaje

W Niemczech kończy się era kanclerz Angeli Merkel, a więc...

Dwadzieścia lat po 9/11

Mając na uwadze wspomnienia z 11 września i dowody z procesów terrorystów,...

Bycie autorytetem nakłada pewne obowiązki

ks. prof. Paweł Bortkiewicz, TChr, na antenie PCh24 TV:...

To oznacza likwidację państwa polskiego

Rafał Ziemkiewicz dla portalu RadioMaryja.pl: Mimo że mamy stosowne...

Wielka Brytania wyrywa się z kowidowego szaleństwa

Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jest...

Kasta nadzwyczajnych kretynów

Okazuje się, że satanista Adam Darski „Nergal” może spać...

A więc wojna!!!

Fakt zablokowania nam unijnych środków musimy potraktować jako wrogi akt agresji przeciwko Polsce i jako społeczeństwo musimy mocno wyartykułować nasze oburzenie na tę niemiecką agresję.

1 września 1939 roku każdy Polak posiadający w domu odbiornik radiowy usłyszał te słowa spikera Polskiego Radia Zbigniewa Świętochowskiego:

A więc wojna! Z dniem dzisiejszym wszelkie sprawy i zagadnienia schodzą na plan dalszy. Całe nasze życie, publiczne i prywatne przestawiamy na specjalne tory, weszliśmy w okres wojny. Cały wysiłek narodu musi iść w jednym kierunku. Wszyscy jesteśmy żołnierzami. Musimy myśleć tylko o jednym – walka aż do zwycięstwa!

Pewnie znajdzie się sporo takich osób, które stwierdzą, że kompletnie mi odbiło, ale ja z pełnym przekonaniem wysuwam tezę mówiącą, że te zacytowane powyżej dramatyczne słowa, począwszy od 2015 roku z każdym mijającym dniem, tygodniem, miesiącem i rokiem coraz bardziej nabierają aktualności, a i agresor, jak widzimy, pozostaje ten sam. Oczywiście, Niemcy nie bombardują polskich miast, a pancernik „Schleswig-Holstein” nie ostrzeliwuje Westerplatte, ale ja nie mam żadnych wątpliwości, że wraz z przysłaniem do Warszawy w roli ambasadora, potomka hitlerowca i speca od wywiadu oraz powrotem do polskiej polityki Herr Donalda Tuska przystąpiono do finalizacji planu, którego celem jest obalenie obecnej władzy i ustanowienie w Warszawie kolaboracyjnego rządu, czyli dokonanie czegoś, co nie udało się 76 lat temu niemieckim agresorom i okupantom. Niestety, w dzisiejszej Polsce namnożyło się, tak jak w XVIII w., jurgieltników, gotowych uczestniczyć w formie politycznej korupcji zorganizowanej przez obcych oraz w napastliwej antypolskiej propagandzie i indoktrynacji polskiego społeczeństwa. Mówiąc prościej, nie brakuje nad Wisłą polityków, „autorytetów” i celebrytów, gotowych do zdrady Polski. Dlatego trzeba cały czas zadawać retoryczne pytanie: