Wolne, niezależne, polskie media

W wydaniu

Jeszcze nie przekreślajmy profesorzyny Środziny

Razem z haniebnym wyrokiem TK zaczynamy być krajem barbarzyńskim zależnym...

Czwarta fala loterii

Przebywający na przymusowych wakacjach w Polsce emerytowany premier Donald Tusk...

23 miliardy na gąsienicach

Polski rząd zamierza sfinalizować największy w historii naszego kraju...

Największe ofiary „pandemii”

Nawet kraje przodujące w histerii pandemicznej zaczynają nieśmiało zauważać,...

Wychowywać dobrych księży

ks. Henryk Zieliński w tygodniku „Idziemy”: Skąd brać księży? To...

Świńska rura nie Tusk!

W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” niemiecki polityk Herr Donald...

Niemiec może więcej niż Polak?

Już dzień po wyroku polskiego TK, który orzekł wyższość...

Pandemiczno-panikarska narracja się sypie

Skoro najbardziej wyszczepione społeczności Izraela i Wielkiej Brytanii przechodzą wzmożenie...

Świat po wielkim resecie

Temat wielkiego resetu oraz takich postaci jak Klaus Schwab...

PRAWDA NAS JESZCZE ZADZIWI

Ci, którzy już w roku 2018, przygotowując się do...

Świat po wielkim resecie

Temat wielkiego resetu oraz takich postaci jak Klaus Schwab czy Bill Gates poruszałem w Teorii Spisku od dawna i systematycznie. Gdy incydentalnie zrobiły to inne pisma, autorzy zamieszczonych w nich tekstów zostali uznani za inspirujących nowatorów, a same tygodniki za niezwykle odważne. Chociaż to, o czym redaktorzy mówili w artykułach, nie wychodziło poza to, o czym i ja pisałem, tylko znacznie wcześniej i o niebo ciekawiej i rzetelniej.

Dla kogo wielki reset? Dla nas!
Nadmieniam o tym, aby uświadomić Szanownemu Czytelnikowi, że jeśli chce najświeższych informacji o tzw. deep state, NWO, globalnej mafii, czy jak ich tam nazwać – „ich” czyli sitwiarzy o ambicjach ogólnoświatowych – niech sięgnie po „Warszawską Gazetę”, a nie jeden z tych tygodników bezczelnie nazywającym siebie „niepokornym”, mimo że ssącym zawzięcie wymię władzy w postaci reklam. Ta niepokorna usłużność, wylękniona bluźnierczość, reglamentowana zadziorność, pozorowana buntowniczość ma również dodatkową zaletę – łatwiejszy dostęp do informacji zza kulis. Sprzedawane są one później przez panów publicystów mainstreamu jako własne przenikliwe spostrzeżenia i niezależne opinie.

W ramach wielkiego resetu podczas Światowego Forum Ekonomicznego pojawiła się mantra głosząca, że do roku 2030 „nic nie będziesz posiadać. I będziesz szczęśliwy”. Dla wielu z nas to żadna nowość. Po tzw. planie Balcerowicza i „transformacji ustrojowej”, ciężko pracujący w Peerelu Polacy pozbawieni zostali oszczędności będących owocem ich wieloletniego trudu i znoju. Tę złodziejską operację nazwano likwidacją „nawisu inflacyjnego”, eliminacją z rynku „pustego pieniądza”. Tak więc już dziś wielu z nas „nic nie posiada”. Ale czy jesteśmy z tego powodu szczęśliwi? Ludzie stojący za kolejną „transformacją ustrojową”, za kolejną „wiekopomną reformą”, mającą tym razem uszczęśliwić nie jeden, ale wszystkie narody, najwyraźniej uważają, że powinniśmy – zarówno my, jak inni mieszkańcy Ziemi, którzy będą partycypować w planie Schwaba- Gatesa oraz paru innych „grandziarzy”, jak o tych nieprzyjemnych personach mówi red. Stanisław Michalkiewicz.