W wydaniu

Czy Maciej Stuhr podbije Hollywood?

Maciej Stuhr wyraźnie zwiększył swoją celebrycką aktywność, jak gdyby...

Wyjątkowy łajdak

Nie ma już żadnych wątpliwości, że Tusk ma Polaków...

Wendeta przeciwko Polsce

Patryk Jaki dla portalu wPolityce.pl o wniosku KE do...

Więźniowie nieszczepieni

Po wprowadzeniu stanu wojennego rząd przystąpił do brutalnej rozprawy...

Imperatorowa odchodzi, imperium zostaje

W Niemczech kończy się era kanclerz Angeli Merkel, a więc...

Dwadzieścia lat po 9/11

Mając na uwadze wspomnienia z 11 września i dowody z procesów terrorystów,...

Bycie autorytetem nakłada pewne obowiązki

ks. prof. Paweł Bortkiewicz, TChr, na antenie PCh24 TV:...

To oznacza likwidację państwa polskiego

Rafał Ziemkiewicz dla portalu RadioMaryja.pl: Mimo że mamy stosowne...

Wielka Brytania wyrywa się z kowidowego szaleństwa

Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jest...

Kasta nadzwyczajnych kretynów

Okazuje się, że satanista Adam Darski „Nergal” może spać...
Strona głównaWarszawska GazetafelietonyNajwiększe ofiary „pandemii”

Największe ofiary „pandemii”

Nawet kraje przodujące w histerii pandemicznej zaczynają nieśmiało zauważać, że ambitne (szalone?) hasło „Zero kowida” prędzej czy później zaowocuje nagłym a niespodziewanym wybuchem nowych problemów zdrowotnych. Jeszcze groźniejszych. Ciekawe, czy któraś z firm farmaceutycznych zaczęła już pracę nad szczepionką zdolną zapobiec zbliżającej się nowej „pandemii”?

Polityka rządów niemal wszystkich krajów na świecie, realizowana w związku z psychozą kowidową, wylała dziecko z kąpielą. I to dosłownie. Bowiem okazuje się, że na nieprzytomnej walce z wiatrakami, głupkowatej próbie „łapania” wirusów w siatki o oczkach dziesięciokrotnie większych od największego parazyta, najbardziej ucierpią najmłodsi. Co zresztą było do przewidzenia, pisałem o tym ja. Śpiewał o tym, w innym kontekście, Jacek Kaczmarski, czterdzieści lat temu, w balladzie „Wiosna 1905”:
„To dzieci w słów wierzą sens / To dzieci marzą i śnią / To dzieciom sen spędza z rzęs / Dobro płacone ich krwią. Dorośli umieją żyć / Dorosłym sen – mara, śmiech /To dzieci będą się bić / Za słów dorosłych prawdę”.
Bić się wprawdzie nie będą, przynajmniej w tym wypadku, ale płacić haracz większy niż dorośli na pewno. I to nie z powodu prawdy, ale łgarstwa. Najpodlejszego gatunku. Albo „najgorszego sortu”, jakby zapewne chciał „klasyk”.