W wydaniu

Polska kontra Bruksela decydujące starcie

Na dłuższą metę nasza „suwerenność” jest z obecnością w...

U KRÓLA JANA NA PODWÓRKU

Na dziedzińcu Zamku Królewskiego na Wawelu piwa raczej nie...

Imposybilizm, czyli państwo ogólnej niemożności

Skoro jakieś mechanizmy się nie sprawdzają, przepisy są nieżyciowe...

Co z reparacjami od Niemiec?

Przeszło 60 proc. Polaków, popierających domaganie się reparacji wojennych od...

Katolicki wielki reset

Ostatnio przeprowadziłem kilka rozmów ze znajomymi księżmi z różnych środowisk....

POGOŃ LWÓW: LEGENDA I WSPÓŁCZESNOŚĆ

Żeby Pogoń Lwów miała zabezpieczony spokojny byt i działanie...

Nadchodzi kontrrewolucja w edukacji? Koniec dominacji lewicy!

W ostatnim czasie jesteśmy świadkami narodzin wielu projektów, które inicjują...

Gdzie żołnierzy naszych kwiat?

Jednym z kilku problemów, które – według moich zawiedzionych głęboko nadziei...

Wiara w czasach zarazy

Czy za kilka, kilkadziesiąt lat będzie jeszcze komu chodzić...

Latający Cyrk Monty Owsiaka

Trudno zrozumieć „fenomen Owsiaka” i jego Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy...
Strona głównaPolska NiepodległafelietonyWrzawa nie tylko na Bliskim Wschodzie

Wrzawa nie tylko na Bliskim Wschodzie

Spoglądając na mapę obszaru postsowieckiego, ciężko nie dostrzec poszarpanych granic byłych republik ZSRR, które – już jako nowe państwa – w paru miejscach przypominają „dziurawy ser”. Owymi „dziurami” są eksklawy (wsie lub miasteczka, będące częścią terytorium innego państwa niż to, które otacza je swoimi granicami) uzbeckie i tadżyckie zlokalizowane w Kirgistanie.

W 2005 r. w orędziu o stanie państwa, wygłoszonym przez Władimira Putina, stwierdził on, że „rozpad ZSRR to największa katastrofa XX wieku”. Słowa te, oczywiście, nie mają prawa znaleźć uznania u osób z chociażby elementarną wiedzą z zakresu historii. Trzeba mieć jednak na uwadze, że perspektywa Polaka różni się od optyki chociażby mieszkańca Azji Środkowej. Spoglądając na mapę obszaru postsowieckiego, ciężko nie dostrzec poszarpanych granic byłych republik ZSRR, które – już jako nowe państwa – w paru miejscach przypominają „dziurawy ser”. Owymi „dziurami” są eksklawy (wsie lub miasteczka, będące częścią terytorium innego państwa niż to, które otacza je swoimi granicami) uzbeckie i tadżyckie zlokalizowane w Kirgistanie. Także sam przebieg linii granicznej pomiędzy sąsiadami coraz częściej staje się zarzewiem konfliktów. Nieurodzaje gleby i problem z dostępem do wody, a także nieprecyzyjnie ustalone granice generują waśnie, kończące się często wymianą ognia pomiędzy pogranicznikami. Do jednego z takich przypadków doszło na początku maja br. Bilans ofiar w wyniku trzydniowych starć to kilkudziesięciu zabitych, setki rannych, zniszczone dziesiątki domów, sklepów, stacji paliw i szkół.