W wydaniu

Katolicki wielki reset

Ostatnio przeprowadziłem kilka rozmów ze znajomymi księżmi z różnych środowisk....

Wiara w czasach zarazy

Czy za kilka, kilkadziesiąt lat będzie jeszcze komu chodzić...

NACJONALISTA KONTRA PROROK, CZYLI WYBÓR UKRAINY

Zapewne inaczej potoczyłaby się historia narodu ukraińskiego i stosunków...

Wrzawa nie tylko na Bliskim Wschodzie

Spoglądając na mapę obszaru postsowieckiego, ciężko nie dostrzec poszarpanych...

Łamanie ludzi

O zmianie podejścia do zasłania ust i nosa można napisać grubą...

AFA – Abstrakcyjny Felieton Aktualny

Dziś kurs ich – ściąć miliardy z UE!Wściek wsysa Borysa i rozpieraBudka...

Sędziowską Kastę toczy gangrena

Trzeba bić na alarm, ponieważ weszliśmy w Polsce w taki czas,...

Wielki Reset – teoria spiskowa czy agenda globalistów?

Wszelkie głosy mówiące o Wielkim Resecie, a więc w...

Wezwani do tablicy

Nie wiem, czy Państwo zauważyli, ale w ostatnim czasie zdecydowanie...

Kultura amerykańska wyklucza chrześcijan?

Przedmiotem ataków stały się chrześcijańskie organizacje charytatywne, w tym agencje...

Wiara w czasach zarazy

Czy za kilka, kilkadziesiąt lat będzie jeszcze komu chodzić na pielgrzymki? Dyspensa zwalniająca z udziału w nabożeństwach została niedawno zniesiona. To oznacza, że katolicy mają obowiązek udziału w niedzielnych mszach świętych. Jednocześnie wciąż zostały utrzymane limity, ograniczające liczbę wiernych w kościołach. Wierni znowu dostają sprzeczne komunikaty.

Nie da się ukryć, że pandemia koronawirusa, niezależnie od tego, na ile została wykreowana, a na ile stanowiła/stanowi realne zagrożenie, bardzo mocno uderzyła w Kościół katolicki. Dlaczego akurat w Kościół katolicki?
Po pierwsze – z racji hierarchicznej struktury Kościół katolicki łatwo zaatakować, wystarczy uderzyć w jego „zarząd” albo uzyskać w nim wpływy i sprawa jest w zasadzie załatwiona.
Po drugie – pozostałe wielkie religie niespecjalnie się sprawą koronawirusa przejmowały. Owszem, Mekka i Ściana Płaczu w marcu zeszłego roku zostały zamknięte, potem wprowadzono i tam ograniczenia, ale z drugiej strony, jeśli np. nowojorscy ortodoksyjni żydzi z Nowego Jorku mieli ochotę na masowe nabożeństwo, to je organizowali. Podobnie było w przypadku innych wyznań.