W wydaniu

Zdrajców mamy dzisiaj podanych na tacy

Całkiem niedawno pisałem, że jedynym plusem wojny hybrydowej wydanej...

Zemsta Berlina

Premier Mateusz Morawiecki rozpoczął posiedzenie rządu, siedząc wygodnie w fotelu...

Wojna w Las Vegas

W tym tygodniu Polska była rozpolitykowana do granic możliwości,...

Czas do wariatkowa, profesorku Sadurski

Profesorek Wojciech Sadurski w swoim lewackim móżdżku ubzdurał sobie, że...

Kto chce wojny secesyjnej w USA?

Czyż nie jest głupotą krzyczenie, że muszą się zaszczepić,...

TO NIE JEST BAJKA…

Nie wszystkie nastolatki chcą się pogodzić z racjami rodziców....

Uwaga, dywersant!

Bartosz T. W. przedstawia się jako „wicenaczelny” brudnej gazety....

Wielki wstęp do tyranii

Nie ma już znaczenia, jaki pretekst zostanie wybrany do...

Koniec polityki ustępstw?

Do Brukseli powinien pójść sygnał: albo się cofniecie, albo...

Wielki Kabaret Październikowy

Niedziela jak niedziela, plac Zamkowy jak plac Zamkowy, bez...

Kroniki tygodniowe: ziarna i plewy

Uaktywniają się rodzimi, mający polskie obywatelstwo idioci lub dywersanci (albo i jedno i drugie), którzy lobbują za wpuszczeniem nachodźców w granice naszego kraju.

W polityce, zwłaszcza międzynarodowej, wszystko jest skoordynowane, nic nie dzieje się bez przyczyny. Próby forsowania wschodniej granicy Rzeczpospolitej przez islamskich nachodźców zbiegły się z kryzysem w Afganistanie: blamażem Stanów Zjednoczonych, którymi od stycznia rządzi lewacki demokrata Joe Biden i przejęciem przez talibów władzy w Kabulu. Wydarzenia, jakie rozgrywają się właśnie na granicy z Białorusią, mają na niedoinformowanych, naiwnych lub ogłupionych odbiorcach stworzyć wrażenie, że oto „zły” rząd PiS-u nie chce wpuścić do Polski biednych uchodźców z Afganistanu, uciekających przed poderżnięciem gardła przez talibów. Nic z tych rzeczy! Gdzie Rzym, a gdzie Krym?