W wydaniu

Czy Maciej Stuhr podbije Hollywood?

Maciej Stuhr wyraźnie zwiększył swoją celebrycką aktywność, jak gdyby...

Wyjątkowy łajdak

Nie ma już żadnych wątpliwości, że Tusk ma Polaków...

Wendeta przeciwko Polsce

Patryk Jaki dla portalu wPolityce.pl o wniosku KE do...

Więźniowie nieszczepieni

Po wprowadzeniu stanu wojennego rząd przystąpił do brutalnej rozprawy...

Imperatorowa odchodzi, imperium zostaje

W Niemczech kończy się era kanclerz Angeli Merkel, a więc...

Dwadzieścia lat po 9/11

Mając na uwadze wspomnienia z 11 września i dowody z procesów terrorystów,...

Bycie autorytetem nakłada pewne obowiązki

ks. prof. Paweł Bortkiewicz, TChr, na antenie PCh24 TV:...

To oznacza likwidację państwa polskiego

Rafał Ziemkiewicz dla portalu RadioMaryja.pl: Mimo że mamy stosowne...

Wielka Brytania wyrywa się z kowidowego szaleństwa

Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jest...

Kasta nadzwyczajnych kretynów

Okazuje się, że satanista Adam Darski „Nergal” może spać...
Strona głównaWarszawska GazetafelietonySojusz współczesnej filozofii i polityki

Sojusz współczesnej filozofii i polityki

Dla władzy niesterowane przez nią i niesterowalne ruchy oddolne to śmiertelne zagrożenie. Dlatego będzie ona robić wszystko, aby nie dopuścić do tworzenia się wspólnoty, będącej niewyreżyserowaną, skuteczną opozycją. Pozaparlamentarną, czyli rzeczywiście groźną konkurencją.

– W dzisiejszych czasach doszło do niezwykłego sojuszu dwu pozornie nieprzejednanych wrogów – kuglarzy intelektualnych, którzy relatywizm, względność wszystkich wartości sprowadzili do gołej ziemi, oraz polityków mających pełne usta frazesów o wartościach chrześcijańskich i patriotyzmie. Obie „formacje” połączyła idea inżynierii społecznej jako najlepszej metody zarządzania ludźmi.

Znany ekspert od postnowoczesności mjr-prof. Zygmunt Bauman w nagłaśnianej niegdyś przez mainstream książce „Wieloznaczność nowoczesna. Nowoczesność wieloznaczna” (wyd. polskie 1995) napisał: „Wyrzec się inżynierii społecznej jako prawomocnego środka praktyki politycznej to tyle, co odrzucić (jako z góry zdyskredytowaną) możliwość społeczeństwa innego niż to, które jest”. To popaść w stagnację, zabójcze samozadowolenie. To zatopić się w iluzji, samookłamywaniu.
„Dzisiejsze społeczeństwo – tak może się wydawać – doszło do zenitu stabilności: zlikwidowało ono wszelkie rozwiązania alternatywne wobec własnych i zapobiegło nawet myśleniu o takich alternatywach”. Uznało po prostu, że można je odrzucić, powołując się na nieadekwatność środków, których trzeba by użyć w celu osiągnięcia „alternatywnych wartości”. W celu „przemiany” świata w nowy ład.
Tymczasem takie samorozumienie współczesnego społeczeństwa jako stabilnego, kontemplującego osiągnięty dobrobyt, jest mylne. Bowiem, mówi Bauman, rzeczywistość jest płynna, zamieszkana przez cztery typy osobowości: spacerowicza, włóczęgi, turysty i gracza. Wspólną ich cechę stanowi dynamizm, przelotność wrażeń i uczuć, brak przywiązania do jednego miejsca, określonych kulturowo wzorców, zachowań. „Modele Baumana (w swojej mobilności) nawiązują do nomady jako obowiązującego paradygmatu”, pisze Tomasz Mróz.