W wydaniu

Zdrajców mamy dzisiaj podanych na tacy

Całkiem niedawno pisałem, że jedynym plusem wojny hybrydowej wydanej...

Zemsta Berlina

Premier Mateusz Morawiecki rozpoczął posiedzenie rządu, siedząc wygodnie w fotelu...

Wojna w Las Vegas

W tym tygodniu Polska była rozpolitykowana do granic możliwości,...

Czas do wariatkowa, profesorku Sadurski

Profesorek Wojciech Sadurski w swoim lewackim móżdżku ubzdurał sobie, że...

Kto chce wojny secesyjnej w USA?

Czyż nie jest głupotą krzyczenie, że muszą się zaszczepić,...

TO NIE JEST BAJKA…

Nie wszystkie nastolatki chcą się pogodzić z racjami rodziców....

Uwaga, dywersant!

Bartosz T. W. przedstawia się jako „wicenaczelny” brudnej gazety....

Wielki wstęp do tyranii

Nie ma już znaczenia, jaki pretekst zostanie wybrany do...

Koniec polityki ustępstw?

Do Brukseli powinien pójść sygnał: albo się cofniecie, albo...

Wielki Kabaret Październikowy

Niedziela jak niedziela, plac Zamkowy jak plac Zamkowy, bez...
Strona głównaWarszawska GazetaIle ciosów w plecy zadano nam 17 września 1939...

Ile ciosów w plecy zadano nam 17 września 1939 r.

Od tamtych wydarzeń minęło 82 lata. Podobno żyjemy już w innej Europie i jesteśmy bezpieczni. Czy aby na pewno?

Zagłada Polski została postanowiona, zanim na Wieluń spadły pierwsze bomby, a przypieczętowało ją porozumienie pomiędzy Niemcami a Związkiem Sowieckim – państwami reprezentującymi dwie, teoretycznie zwalczające się ideologie. Co szczególnie szokuje, tajny załącznik do paktu Ribbentrop–Mołtow, decydujący o rozbiorze Polski, w ciągu kilkudziesięciu godzin po podpisaniu był znany Amerykanom, Francuzom, Brytyjczykom, nawet Włochom. Jego istnienia do końca kompletnie nieświadomy był polski rząd, a żaden z sojuszników nie pofatygował się, by Polaków ostrzec.
Pewne ostrzeżenia o istnieniu tajnego porozumienia wojskowego pomiędzy III Rzeszą a ZSRR i przygotowaniach ZSRR do agresji na Polskę (tajna mobilizacja i koncentracja Armii Czerwonej nad granicą z Polską) napływały natomiast z polskich ataszatów wojskowych w końcu sierpnia i na początku września 1939 r. Zarówno one, jak i meldunek z 13 września 1939 o przecięciu zasieków po stronie sowieckiej na granicy z Polską, co oznaczało ostateczne przygotowania do inwazji, zostały zlekceważone przez Naczelnego Wodza
Edwarda Rydza-Śmigłego.