W wydaniu

Krzesło

Każdy ma w domu. Krzesła są dziś robione we...

Niezwykła historia sześciu rozbitków z Ata

Powieść angielskiego pisarza, laureata nagrody Nobla Williama Goldinga „Władca...

Największa tajemnica Francji – człowiek w żelaznej masce

Natychmiast po jego śmierci, całe wyposażenie celi zostało spalone,...

Średniowieczne zombiaki. Kiedy ciała wstawały z grobu

Średniowieczne źródła podają różne sposoby radzenia sobie z niespokojnymi...

Jak komuniści walczyli ze świętością

Jedna z wersji głosi, że po wystosowanym przez polskich...

ORP „Burza” na wodach II wojny

ORP „Burza” nie tylko przetrwał wojnę, ale przepłynął naprawdę...

Pociąg pancerny „Śmiały” – niezdobyta forteca polska

Pierwsze pociski „Śmiałego” trafiły w cysterny, powodując wybuchy paliwa. Zapłonęły...

Powstanie na półwyspie Shimabara, czyli japońska walka o wiarę

Doprowadzeni do ostateczności mieszkańcy półwyspu Shimabara i archipelagu Amakusa...

700 mln euro nagrody za atak na Polskę

Komisja Europejska poinformowała, że przekaże Białorusi 700 mln euro na...

O, Mława!

Do kwatery głównej Totalnej Opozycji wszedł zdyszany poseł Michał...
Strona głównaWarszawska GazetaPolitykaCzy Braun zlinczuje Niedzielskiego?

Czy Braun zlinczuje Niedzielskiego?

Sformułowanie: „będziesz pan wisiał” jest na tyle ogólnikowe, że trudno dopatrzeć się tu zamiaru wcielenia go w życie. Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie przypuszcza, że Grzegorz Braun będzie dybał na ministra Niedzielskiego ze sznurem w garści.

I. „Covidowy dysydent”
Tytułowe pytanie jest oczywiście prowokacją – jednak gdyby wziąć za dobrą monetę wzmożeniową „trzydniówkę”, jaka opanowała media po sejmowym wystąpieniu Grzegorza Brauna, można by sądzić, że za chwilę jakiś rozszalały motłoch pod przywództwem posła Konfederacji zacznie urządzać uliczne samosądy na ministrze Niedzielskim i jego współpracownikach.
Przypomnijmy, iż 16 września Grzegorz Braun zabrał w Sejmie głos, zwracając uwagę na tzw. ciche ofiary pandemii – nadliczbowe zgony, nierejestrowane NOP-y czy wzrost prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży.
Wszystkie te zjawiska łączy jedno – media (i to od lewa do prawa) wspominają o nich półgębkiem, bowiem wymowa faktów i liczb podważa całą przyjętą (nie tylko zresztą w Polsce) strategię walki z jedynie słuszną chorobą, w tym tak sztandarowe metody, jak lockdowny, segregację sanitarną czy rzucenie całej służby zdrowia na front walki z najmodniejszym wirusem świata. W każdym razie, po upływie regulaminowych dwóch minut prowadząca obrady wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska wyłączyła Braunowi mikrofon, ten zaś wzburzony rzucił na odchodnym pod adresem ministra Niedzielskiego słynne już „będziesz pan wisiał”. Zrobił się rejwach, na mównicę wkroczył „tygrysek” Kosiniak-Kamysz, by oświadczyć „bez żadnego trybu”, że gotów jest bronić Niedzielskiego własną piersią (czy coś w tym guście), padły wyrazy oburzenia – słowem, cyrk, czyli w zasadzie sejmowy dzień jak co dzień. Dodatkowo Prezydium Sejmu ekspresowo zdecydowało o zastosowaniu wobec Grzegorza Brauna najsurowszej kary finansowej – obniżeniu uposażenia o połowę i odebraniu poselskiej diety na okres sześciu miesięcy, zaś marszałek Elżbieta Witek i Adam Niedzielski złożyli zawiadomienia do prokuratury w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa, czyli tzw. groźby karalnej.