W wydaniu

Zdrajców mamy dzisiaj podanych na tacy

Całkiem niedawno pisałem, że jedynym plusem wojny hybrydowej wydanej...

Zemsta Berlina

Premier Mateusz Morawiecki rozpoczął posiedzenie rządu, siedząc wygodnie w fotelu...

Wojna w Las Vegas

W tym tygodniu Polska była rozpolitykowana do granic możliwości,...

Czas do wariatkowa, profesorku Sadurski

Profesorek Wojciech Sadurski w swoim lewackim móżdżku ubzdurał sobie, że...

Kto chce wojny secesyjnej w USA?

Czyż nie jest głupotą krzyczenie, że muszą się zaszczepić,...

TO NIE JEST BAJKA…

Nie wszystkie nastolatki chcą się pogodzić z racjami rodziców....

Uwaga, dywersant!

Bartosz T. W. przedstawia się jako „wicenaczelny” brudnej gazety....

Wielki wstęp do tyranii

Nie ma już znaczenia, jaki pretekst zostanie wybrany do...

Koniec polityki ustępstw?

Do Brukseli powinien pójść sygnał: albo się cofniecie, albo...

Wielki Kabaret Październikowy

Niedziela jak niedziela, plac Zamkowy jak plac Zamkowy, bez...
Strona głównaWarszawska GazetaTeoria SpiskuSzczepionki, które nie szczepią

Szczepionki, które nie szczepią

W kwietniu 2019 r. w „Scientific American” pojawił się artykuł, który miesiąc później znalazł się również w „Świecie Nauki”, polskiej wersji tego prestiżowego czasopisma popularno-naukowego. Tekst ukazał się pod znamiennym tytułem: „Fiasko w kwestii dengi”1. Autorki materiału: Seema Yasmin i Madhusree Mukerjee opisały w nim blisko dwuletnią historię szczepienia na Filipinach dzieci przeciwko wirusowi dengi. Historię, która zakończyła się tragedią wielu rodzin i skandalem politycznym.

Dobre chęci czy karygodna bezmyślność?
Denga to choroba przenoszona przez komary. Co roku dotyka ona 400 mln ludzi żyjących w klimacie subtropikalnym i tropikalnym. Pierwsza infekcja jest zazwyczaj niezauważalna. Natomiast zachorowanie po raz drugi może skończyć się wstrząsem, niewydolnością narządów wewnętrznych i śmiercią. Z powodu wirusa, mającego cztery warianty, każdego roku umiera 20 tys. ludzi, wśród nich bardzo wiele dzieci. W grudniu 2015 r. ówczesny prezydent Filipin Benigno Aquino III negocjował z firmą farmaceutyczną Sanofi umowę kupna 3 mln dawek preparatu Dengvaxia – pierwszej licencjonowanej szczepionki przeciw dendze. Władze Filipin planowały podać medykament w trzech dawkach milionowi dzieci w wieku szkolnym, chcąc uchronić je przed wspomnianymi konsekwencjami choroby.
Należy zauważyć, że prace nad wynalezieniem skutecznej szczepionki przeciwko wirusowi dengi i jego czterem wariantom trwały od dziesięcioleci. „Denga jest na tyle przerażająca, że lekarze w krajach rozwijających się od dziesięcioleci niecierpliwie czekają na szczepionkę”, pisały Yasmin i Mukerjee.