W wydaniu

Imposybilizm, czyli państwo ogólnej niemożności

Skoro jakieś mechanizmy się nie sprawdzają, przepisy są nieżyciowe...

Co z reparacjami od Niemiec?

Przeszło 60 proc. Polaków, popierających domaganie się reparacji wojennych od...

Katolicki wielki reset

Ostatnio przeprowadziłem kilka rozmów ze znajomymi księżmi z różnych środowisk....

Wiara w czasach zarazy

Czy za kilka, kilkadziesiąt lat będzie jeszcze komu chodzić...

NACJONALISTA KONTRA PROROK, CZYLI WYBÓR UKRAINY

Zapewne inaczej potoczyłaby się historia narodu ukraińskiego i stosunków...

Wrzawa nie tylko na Bliskim Wschodzie

Spoglądając na mapę obszaru postsowieckiego, ciężko nie dostrzec poszarpanych...

Łamanie ludzi

O zmianie podejścia do zasłania ust i nosa można napisać grubą...

AFA – Abstrakcyjny Felieton Aktualny

Dziś kurs ich – ściąć miliardy z UE!Wściek wsysa Borysa i rozpieraBudka...

Sędziowską Kastę toczy gangrena

Trzeba bić na alarm, ponieważ weszliśmy w Polsce w taki czas,...

Wielki Reset – teoria spiskowa czy agenda globalistów?

Wszelkie głosy mówiące o Wielkim Resecie, a więc w...
Strona głównaPolska NiepodległaKrajCo z reparacjami od Niemiec?

Co z reparacjami od Niemiec?

Przeszło 60 proc. Polaków, popierających domaganie się reparacji wojennych od Niemiec, to wcale nie jest dużo. Z uwagi na nasze wielkie straty i żywą jeszcze pamięć o niemieckich zbrodniach, popierających reparacje powinno być co najmniej 80 proc. naszych rodaków. Niestety od lat działa w Polsce niemiecka V kolumna i to jest chyba powód tego niewspółmiernego do strat poparcia.

Przedstawiciele salonu III RP, wspierające ich media oraz politycy partii niemieckiej w Polsce od lat przedstawiają Niemcy jako państwo, które wspaniale rozliczyło się ze swoją haniebną historią. Ponadto Niemcy wychwalane były jako nasz przyjaciel i adwokat w Unii Europejskiej oraz wspaniały naród, który wydał na świat: Bacha, Beethovena, Wagnera, Goethego i Schillera. Wygląda to tak, jakby chciano zakrzyczeć prawdę o tym, że to naród niemiecki wydał również na świat największych zbrodniarzy i ludobójców. No cóż, taki to już niemiecki paradoks, że ulubionym kompozytorem największego ludobójcy Hitlera był według wielu krytyków największy kompozytor Ryszard Wagner. Jednak ten fałszywy mit o tym, że Niemcy rozliczyli się ze swoją historią, sukcesywnie się kruszy, a zawalił się już kompletnie po tym, kiedy gruchnęła niedawno wieść o uznaniu przez Niemcy za ludobójstwo bestialskich zbrodni popełnionych przez niemieckich kolonizatorów na plemionach Herero i Nama w dzisiejszej Namibii. Zbrodnię tę nazwano pierwszym ludobójstwem XX w. Tak więc Niemcy mają na sumieniu nie tylko największe ludobójstwo minionego wieku, ale i to pierwsze w dwudziestym stuleciu. Te fakty wprost skłaniają do wysunięcia tezy, że naród niemiecki ma jakieś specjalne i wprost genetyczne skłonności oraz inklinacje do popełniania niewyobrażalnych zbrodni przeciwko ludzkości.