W wydaniu

Zdrajców mamy dzisiaj podanych na tacy

Całkiem niedawno pisałem, że jedynym plusem wojny hybrydowej wydanej...

Zemsta Berlina

Premier Mateusz Morawiecki rozpoczął posiedzenie rządu, siedząc wygodnie w fotelu...

Wojna w Las Vegas

W tym tygodniu Polska była rozpolitykowana do granic możliwości,...

Czas do wariatkowa, profesorku Sadurski

Profesorek Wojciech Sadurski w swoim lewackim móżdżku ubzdurał sobie, że...

Kto chce wojny secesyjnej w USA?

Czyż nie jest głupotą krzyczenie, że muszą się zaszczepić,...

TO NIE JEST BAJKA…

Nie wszystkie nastolatki chcą się pogodzić z racjami rodziców....

Uwaga, dywersant!

Bartosz T. W. przedstawia się jako „wicenaczelny” brudnej gazety....

Wielki wstęp do tyranii

Nie ma już znaczenia, jaki pretekst zostanie wybrany do...

Koniec polityki ustępstw?

Do Brukseli powinien pójść sygnał: albo się cofniecie, albo...

Wielki Kabaret Październikowy

Niedziela jak niedziela, plac Zamkowy jak plac Zamkowy, bez...
Strona głównaWarszawska GazetafelietonyNie bójmy się słowa POLEXIT

Nie bójmy się słowa POLEXIT

Marząc o dołączeniu do Zachodniej Europy, widzieliśmy w niej demokratyczne i dynamicznie rozwijające się państwa. Dzisiaj po tej dynamice nie ma już śladu, a demokracja, jak widzimy na polskim i węgierskim przykładzie, jest bezpardonowo deptana. Zaprowadzenie w Polsce sędziokracji jest zdaniem Berlina dobrym sposobem na to, aby paraliżować każdy polski rząd, który sprzeciwi się przypisanej Polsce roli popychadła i niemieckiego podwykonawcy.

Wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości UE Rosario Silva de Lapuerta oddaliła w ubiegłą środę wniosek Polski o uchylenie postanowienia z dnia 14 lipca 2021 roku, którym TSUE nakazał natychmiastowe zawieszenie stosowania przepisów krajowych dotyczących właściwości Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Decyzja dotyczy ustawy o zmianie ustawy „Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw”, która w Polsce weszła w życie 14 lutego 2020 roku.
Tyle suchy komunikat, który wpisuje się w serialowy tasiemiec pt. „Zamach na suwerenność Polski”, realizowany w brukselskich plenerach przez niemieckich reżyserów i scenarzystów w międzynarodowej obsadzie wyłonionej w specjalnych castingach, w których decydującym kryterium była lojalność wobec interesów państwa niemieckiego. W reakcji na kolejną bezczelną decyzje TSUE premier Mateusz Morawiecki powiedział: