W najnowszym wydaniu:

01

Mania prześladowcza?

Pismak z brudnej gazety donosi: Po meczu na Wembley węgierscy kibice starli się z angielską policją, a wspierali ich młodzieńcy w bluzach z Polską Walczącą.

Byłem zaskoczony tą „informacją”. Nie słyszałem wcześniej, by węgierscy kibice bili się z brytyjską policją po meczu eliminacyjnym do mistrzostw świata (1:1). Jeszcze bardziej zdumiała mnie jednak „informacja”, że pomagała im młodzież „w bluzach z Polską Walczącą”, czyli Polacy… Mniejsza jednak o to. Dziwi mnie co innego. Brudna gazeta i media pokrewne (żydowskie, niemieckie, postsowieckie) bardzo się „martwią” o znak Polski Walczącej, czyli o Kotwicę, starożytny symbol nadziei, przywołany przez Polaków podczas wojny jako znak oporu (od roku 1942). Najpierw próbowały przekonać nas, że nie wolno nosić takich znaków, bo są „zastrzeżone”. Potem wyrażały faryzejską „troskę” o ich „godne użycie”. Niegodne użycie jest wtedy, gdy je noszą ludzie, których te media nie lubią, na przykład polscy kibice albo pielgrzymi (zwłaszcza ci związani z Radiem Maryja). Zdumiewające! Skąd ta chora „troska” o nasze polskie symbole? Dlaczego nie zajmują się swoimi czerwonymi gwiazdami, „błyskawicami” rodem z piekła i z munduru SS, sierpem i młotkiem, tylko polskim znakiem, pieczętującym naszą przynależność do kultury chrześcijańskiej (fides-spes-charitas – wiara-nadzieja-miłość). Ano właśnie dlatego…

*****

HIT

Minister Przemysław Czarnek zapowiedział, że wprowadzi nowy przedmiot dla pierwszych klas szkół ponadpodstawowych: historia i teraźniejszość. Chodzi o to, że nasi nastolatkowie nie mają pojęcia o historii Polski czasu wojny i 2 poł. XX w. (nauczycielom historii podobno nie starcza czasu na „realizację programu”…) i dlatego dają sobie wciskać antypolską propagandę na temat „polskiego antysemityzmu”, „dobrodziejstw” komunizmu sowieckiego, rzekomej wyższości „demokracji zachodnich” nad wielowiekową tradycją polskiego parlamentaryzmu, „braku praworządności” w dzisiejszej Polsce etc.
Panie ministrze, to strzał w dziesiątkę! Pozostaje nam przypilnować, by nie skończyło się tylko na dobrych chęciach, którymi wybrukowane jest piekło.

*****