W najnowszym wydaniu:

01

Niezły jajcarz z tego Czuchnowskiego

Redaktorowi „Gazety Wyborczej” nie spodobało się bardzo zakłócanie wystąpienia Donalda Tuska przez Roberta Bąkiewicza i Straż Narodową. Na łamach „Gazety Wyborczej” Czuchnowski narzeka:
– „Policja nic nie robiła, gdy Straż Narodowa zagłuszała opozycyjny wiec na placu Zamkowym, używając sprzętu sfinansowanego przez rządową fundację. Władze Warszawy zawiadamiają prokuraturę. Nastawiony na cały regulator sprzęt nagłaśniający, którego Bąkiewicz użył do zagłuszania opozycyjnej demonstracji «Zostajemy w Europie», został sfinansowany z nadzorowanego przez rząd Funduszu Patriotycznego. Ma służyć do «godnego uczczenia i profesjonalnego nagłaśniania ważnych wydarzeń patriotycznych». Wielu ludzi, którzy przyszli na demonstrację, nie słyszało przemówień Donalda Tuska i zaproszonych przez niego gości. Ci, którzy byli bliżej grupy Bąkiewicza, musieli się odsuwać, bo hałas był nie do wytrzymania”.

Czyżby Wojtuś już zapomniał, jak w 2010 r. po tragedii smoleńskiej ślad w ślad za liderem opozycji Jarosławem Kaczyńskim jeździł wiceprzewodniczący rządzącej wówczas Platformy Obywatelskiej, Janusz Palikot i poprzez potężne nagłośnienie zakłócał wystąpienie lidera PiS? To tak jakby dzisiaj wystąpienie Tuska zakłócał osobiście któryś z wiceprezesów PiS – na przykład Brudziński albo Macierewicz. A oto jak w 2010 r. „Gazeta Wyborcza” reagowała na wyczyny Palikota. W tekście z 9 czerwca
2010 r. zatytułowanym „Palikot rzuca wyzwanie Kaczyńskiemu w Lublinie”, czytamy:

– „Dziś w Lublinie o godz. 16 Jarosław Kaczyński spotkał się na wiecu ze swoimi wyborcami. Nieoczekiwanie miał konkurencję. Naprzeciwko wyrosła scena Janusza Palikota”.
Palikot jeździł po Polsce za Kaczyńskim, zakłócając jego wystąpienia, a Czuchnowski i jego gazeta ani razu nie wyrazili oburzenia z tego powodu. Mało tego, można powiedzieć, że byli bardzo zadowoleni z rajdów Palikota. Czyżby Czuchnowski zapomniał, jak jego kumpel z „Gazety Wyborczej” Seweryn Blumsztajn zamówił wagon gwizdków i rozdawał je w celu zagłuszania Marszu Niepodległości w 2010 r.?