W wydaniu

Krzesło

Każdy ma w domu. Krzesła są dziś robione we...

Niezwykła historia sześciu rozbitków z Ata

Powieść angielskiego pisarza, laureata nagrody Nobla Williama Goldinga „Władca...

Największa tajemnica Francji – człowiek w żelaznej masce

Natychmiast po jego śmierci, całe wyposażenie celi zostało spalone,...

Średniowieczne zombiaki. Kiedy ciała wstawały z grobu

Średniowieczne źródła podają różne sposoby radzenia sobie z niespokojnymi...

Jak komuniści walczyli ze świętością

Jedna z wersji głosi, że po wystosowanym przez polskich...

ORP „Burza” na wodach II wojny

ORP „Burza” nie tylko przetrwał wojnę, ale przepłynął naprawdę...

Pociąg pancerny „Śmiały” – niezdobyta forteca polska

Pierwsze pociski „Śmiałego” trafiły w cysterny, powodując wybuchy paliwa. Zapłonęły...

Powstanie na półwyspie Shimabara, czyli japońska walka o wiarę

Doprowadzeni do ostateczności mieszkańcy półwyspu Shimabara i archipelagu Amakusa...

700 mln euro nagrody za atak na Polskę

Komisja Europejska poinformowała, że przekaże Białorusi 700 mln euro na...

O, Mława!

Do kwatery głównej Totalnej Opozycji wszedł zdyszany poseł Michał...
Strona głównaZakazana HistoriaNiezwykłe historieArianie, św. Atanazy i walka o czystość wiary

Arianie, św. Atanazy i walka o czystość wiary

Czas, kiedy Kościół rozdzierała herezja arianizmu, był jednym z tragiczniejszych w jego dziejach. Nawet wtedy jednak nie zabrakło ludzi, którzy gotowi byli poświęcić życie, aby ocalić czystość wiary.

Kiedy w 313 roku cesarz Konstantyn Wielki razem ze swoim współrządcą Licyniuszem wydał edykt tolerancyjny dla chrześcijan, wydawało się, że w dziejach Kościoła rozpocznie się dużo szczęśliwsza epoka. Niestety, chociaż zakończyły się prześladowania chrześcijan wywoływane przez pogańskich cesarzy, Kościół rozpoczął zmagania z wrogiem, który zagnieździł się w jego wnętrzu. Wrogiem tym, zdolnym w pewnym momencie zatrząść posadami całego Kościoła, była herezja nazywana potocznie arianizmem. Nazwa ta wzięła się od jej propagatora Ariusza, jednak jej rdzeń opierał się na wcześniej istniejącym poglądzie zwanym subordynacjonizmem, który głosił, że Syn Boży nie jest równy Bogu Ojcu, lecz jest Mu podporządkowany.

Droga do herezji
Ariusz już za młodu zaangażował się w inny konflikt wewnątrzkościelny – stanął po stronie melecjan, opowiadających się za stanowczym potępieniem osób, które ze strachu, czy też nie wytrzymując cierpienia wyparły się wiary w czasie rzymskich prześladowań. W końcu melecjanie zostali ekskomunikowani, a potem większość z nich powróciła do łączności z Kościołem. Tak uczynił również i Ariusz, który
w 311 roku został nawet wyświęcony na kapłana i posługiwał w Aleksandrii. Tak oto przyszłego herezjarchę scharakteryzował M. Davies:
Był on wysokim, smukłym, dobrze wykształconym i ascetycznie wyglądającym mężczyzną, utalentowanym mówcą, cieszącym się uznaniem swoich parafian, szczególnie kobiet, włączając w to wiele pobożnych zakonnic.
Około 318 roku Ariusz uchwycił się jednak teorii subordynacjonizmu i rozwinął ją w taki sposób, że za odwiecznego i w pełni boskiego uznał tylko Boga Ojca, Syna Bożego określił zaś mianem co prawda najdoskonalszego, ale jednak tylko stworzenia. Co za tym idzie, Ariusz uważał, że był czas, kiedy Syn Boży jeszcze nie istniał – Jezus nie był więc według niego ani odwieczny, ani równy Ojcu. Pogląd ten stał się dość popularny wśród duchowieństwa i wiernych. Niebawem więc pogłoski o tym, że Ariusz głosi nieortodoksyjne nauki doszły do uszu miejscowego biskupa św. Aleksandra, który wraz ze swoimi duchownymi zajął się badaniem całej sprawy. Wynik dochodzenia był jednoznaczny – Ariusz nie głosił prawowiernie chrześcijańskiej nauki. Wezwano go więc do odrzucenia błędnych poglądów, a kiedy odmówił, w 321 roku ekskomunikowano jego i jego zwolenników na lokalnym synodzie, a także zmuszono ich do opuszczenia Aleksandrii. Już na tym synodzie z mądrości i gorliwości w walce o czystość wiary dał się poznać św. Atanazy, wtedy jeszcze diakon, który jako sekretarz i doradca pomagał swojemu biskupowi.
Urodził się on około 296 roku w Aleksandrii, w 318 roku (czyli tym samym, w którym Ariusz zaczął głosić swoją herezję) otrzymał święcenia diakonatu. Jak pokazała przyszłość, okazał się mężem opatrznościowym danym Kościołowi na ciężkie czasy, które miały nadejść.