W wydaniu

Krzesło

Każdy ma w domu. Krzesła są dziś robione we...

Niezwykła historia sześciu rozbitków z Ata

Powieść angielskiego pisarza, laureata nagrody Nobla Williama Goldinga „Władca...

Największa tajemnica Francji – człowiek w żelaznej masce

Natychmiast po jego śmierci, całe wyposażenie celi zostało spalone,...

Średniowieczne zombiaki. Kiedy ciała wstawały z grobu

Średniowieczne źródła podają różne sposoby radzenia sobie z niespokojnymi...

Jak komuniści walczyli ze świętością

Jedna z wersji głosi, że po wystosowanym przez polskich...

ORP „Burza” na wodach II wojny

ORP „Burza” nie tylko przetrwał wojnę, ale przepłynął naprawdę...

Pociąg pancerny „Śmiały” – niezdobyta forteca polska

Pierwsze pociski „Śmiałego” trafiły w cysterny, powodując wybuchy paliwa. Zapłonęły...

Powstanie na półwyspie Shimabara, czyli japońska walka o wiarę

Doprowadzeni do ostateczności mieszkańcy półwyspu Shimabara i archipelagu Amakusa...

700 mln euro nagrody za atak na Polskę

Komisja Europejska poinformowała, że przekaże Białorusi 700 mln euro na...

O, Mława!

Do kwatery głównej Totalnej Opozycji wszedł zdyszany poseł Michał...
Strona głównaZakazana HistoriadodatekStanisław Marusarz, skoczek nad skoczkami, który wyrwał się śmierci

Stanisław Marusarz, skoczek nad skoczkami, który wyrwał się śmierci

Nie mógł się zawahać, liczyła się każda sekunda, strażnicy już wiedzieli o ucieczce, za moment mogli wbiec na dziedziniec, a wtedy byłby zgubiony. Korzystając z wystającej klamki zamkniętej furtki, odbił się jak najmocniej w górę, aby złapać się górnej krawędzi muru. W napięciu nawet nie zdał sobie sprawy, że złapał się przeciągniętego tam drutu kolczastego, dosłownie wbijając dłonie w zaostrzone końcówki. To nie miało w tym momencie absolutnie żadnego znaczenia.

Jednym z najważniejszych zadań rządu emigracyjnego
gen. Władysława Sikorskiego było utrzymanie więzi z narodem w kraju i koordynacja pracy konspiracyjnej, która rozkwitała od pierwszych dni okupacji. Teoretycznie w grę wchodziła łączność radiowa, bowiem technicznie nie było problemem przekazywanie sygnałów radiowych na tak dużą odległość, ale wiązało się to z poważnymi ograniczeniami. Część z nich, związana z kwestią dostępności sprzętu, wyszkolonej kadry, bezpieczeństwa meldunków, można było z czasem rozwiązać, inne wynikały z samej natury łączności radiowej. Nie można było w ten sposób przekazać bardziej rozbudowanych raportów, nie mówiąc już o mikrofilmach, urządzeniach, broni, pieniądzach, kosztownościach. Bardzo szybko pojawiła się również potrzeba przerzutu także ludzi, którzy musieli pilnie albo dostać się do okupowanego kraju, albo z niego wydostać. Tak narodziła się idea ustanowienia kurierów i emisariuszy rządu emigracyjnego, których zasadniczym zadaniem było właśnie przewiezienie przez szereg granic instrukcji, meldunków, raportów, rozkazów, pieniędzy i ludzi.