W wydaniu

Krzesło

Każdy ma w domu. Krzesła są dziś robione we...

Niezwykła historia sześciu rozbitków z Ata

Powieść angielskiego pisarza, laureata nagrody Nobla Williama Goldinga „Władca...

Największa tajemnica Francji – człowiek w żelaznej masce

Natychmiast po jego śmierci, całe wyposażenie celi zostało spalone,...

Średniowieczne zombiaki. Kiedy ciała wstawały z grobu

Średniowieczne źródła podają różne sposoby radzenia sobie z niespokojnymi...

Jak komuniści walczyli ze świętością

Jedna z wersji głosi, że po wystosowanym przez polskich...

ORP „Burza” na wodach II wojny

ORP „Burza” nie tylko przetrwał wojnę, ale przepłynął naprawdę...

Pociąg pancerny „Śmiały” – niezdobyta forteca polska

Pierwsze pociski „Śmiałego” trafiły w cysterny, powodując wybuchy paliwa. Zapłonęły...

Powstanie na półwyspie Shimabara, czyli japońska walka o wiarę

Doprowadzeni do ostateczności mieszkańcy półwyspu Shimabara i archipelagu Amakusa...

700 mln euro nagrody za atak na Polskę

Komisja Europejska poinformowała, że przekaże Białorusi 700 mln euro na...

O, Mława!

Do kwatery głównej Totalnej Opozycji wszedł zdyszany poseł Michał...
Strona głównaZakazana HistoriaNiezwykłe historieMorderczy atak rekinów i pięćdziesiąt lat amerykańskich kłamstw

Morderczy atak rekinów i pięćdziesiąt lat amerykańskich kłamstw

Na wodzie rozgrywały się dantejskie sceny – ludzie ginęli w paszczach rekinów, walczyli o miejsce na prowizorycznych tratwach, gdzie mieli większe szanse na ocalenie. Inni odpinali kamizelki, by po prostu utonąć, a nie ginąć w zębach żarłaczy. Mijały kolejne godziny, a ratunek nie nadchodził.

Ichtiolodzy są nimi zachwyceni. Znany z zajadłego antypolonizmu i z przerabiana na góry dolarów nawet kiepskich scenariuszy filmowych reżyser Steven Allan Spielberg zrobił im fatalną reklamę, Japończycy uwielbiają je na talerzu, a miłośnicy tzw. zdrowej kuchni grzmią, że są „nafaszerowane rtęcią”. Mowa oczywiście o rekinach. Okazuje się, że wśród różnych mrocznych wydarzeń II wojny światowej, w jednym z nich te ryby odegrały główną, złowrogą rolę. Tragiczne wydarzenie, które miało miejsce na Pacyfiku, swój finał znalazło dopiero w… 2000 roku. Jak to możliwe?
Druga wojna światowa była światowa, ponieważ toczyła się nie tylko w Europie i „okolicy”, ale także na Antypodach. Wszystko za sprawą włączenia się do wojny Japonii i Stanów Zjednoczonych. To, na ile japoński atak na Pearl Harbor był sprowokowany przez Amerykanów, to osobna kwestia. Faktem natomiast pozostaje, że Stany zarobiły na II wojnie ciężkie miliony, zanim „bohaterscy chłopcy” z tego kraju faktycznie zaczęli przelewać krew na plażach Normandii, dokąd wysłał ich otoczony sowieckimi agentami, stetryczały prezydent Roosevelt. W Europie mało znana jest także brutalność japońsko-amerykańskiego starcia na Pacyfiku i groza obozów koncentracyjnych, założonych przez Japończyków. Zwykle zapominany jest też fakt, że walki toczyły się tam także wtedy, gdy pod Berlinem umilkły już strzały.