W najnowszym wydaniu:

01

Mala i Niki – o miłości, która wstrząsnęła imperium

Chociaż jej półjawny związek z następcą tronu trwał tylko dwa lata, była podobno miłością życia carewicza Mikołaja Romanowa i przez nią Rosja znalazła się o włos od kryzysu monarchii.

Kiedy w Rosji powstał o nich film, gromy na twórców rzucała Cerkiew prawosławna. Car Mikołaj II, święty rosyjskiego prawosławia, nie mógł przecież mieć kochanki. Do tego kochanki – cudzoziemki i katoliczki. Ale miał. Z balkonu jej secesyjnej willi w centrum Petersburga do tłumów przemawiał (po odebraniu prawowitej właścicielce) Włodzimierz Ilicz Lenin. A Aleksandra Kołłontaj, propagująca w Rosji bolszewickie „wyzwolenie seksualne” i „wolną miłość”, nosiła jej suknie. Chociaż jej półjawny związek z następcą tronu trwał tylko dwa lata, była podobno miłością życia carewicza Mikołaja Romanowa i przez nią Rosja znalazła się o włos od kryzysu monarchii. O kim mowa? O Polce, pięknej i utalentowanej baletnicy Matyldzie Krzesińskiej. Jak doszła co carskiej sypialni? Jakie były jej losy? I co się z nią stało, gdy nad Rosją przewalała się czerwona zaraza?

Przeznaczenie
Już na wstępnie warto zauważyć, że Matylda Krzesińska przyszła na świat w idealnym momencie historii kultury – przełom XIX i XX w. to był czas, zwłaszcza w Rosji, kiedy tancerze baletowi byli prawdziwymi gwiazdami. W dodatku cała carska rodzina była rozkochana w balecie, więc jej kontakty z mistrzami tej sztuki ani nikogo nie dziwiły, ani nikogo nie gorszyły. Matylda Krzesińska na świat przyszła 31 sierpnia 1872 r. w Ligowie, dziś dzielnicy Petersburga. Pochodziła z polskiej, katolickiej rodziny i w tym też wyznaniu została ochrzczona w petersburskim rzymskokatolickim kościele parafialnym św. Stanisława, gdzie nadano jej imiona Maria Matylda. Zawsze jednak używała drugiego imienia, a rodzina (i później carewicz) pieszczotliwie zwracała się do niej Mala. Na karierę tancerki baletowej była wręcz skazana – byłą baletnicą była jej matka. Ojciec to słynny Feliks Krzesiński, choreograf, nauczyciel tańca i tancerz charakterystyczny carskiego baletu w Sankt Petersburgu, zw. królem polskiego mazura, niezrównany w tym tańcu. Sam także pochodził z artystycznej, „tanecznej” rodziny. Słowem – Matylda balet miała we krwi. Pierwszych tanecznych kroków uczył ją sławny ojciec. Miała wtedy trzy lata. Już w tym wieku zaczęła bywać w teatrze, przyglądać się próbom i uczyć się. W wieku 8 lat, w 1880 rozpoczęła regularną naukę w klasie baletowej Cesarskiej Szkoły Teatralnej przy Dyrekcji Teatrów Cesarskich. Uczyła się tam tańca klasycznego u wybitnych pedagogów: Lwa Iwanowa, Jekatieriny Wazem, Christiana Johanssona i Enrico Cecchettiego.