W najnowszym wydaniu:

01

Brukselskie „brudne szczury”

Na początek powinniśmy ogłosić, że rezygnujemy z Funduszu Odbudowy i wycofujemy swoje gwarancje dla wspólnego unijnego długu – dodając, że gotowi jesteśmy również na kolejne, jeszcze bardziej radykalne kroki. To konieczny warunek, by unijni gangsterzy – brukselskie „brudne szczury” – zaczęli traktować nas poważnie. Czas rozmów i deklaracji się skończył. Teraz muszą przemówić fakty.

I. Antypolski sabat
Premier Mateusz Morawiecki wygłosił w Strasburgu znakomite przemówienie. Dodajmy – znakomite przemówienie, którego nikt z adresatów nie chciał wysłuchać. To, co miało miejsce w Parlamencie Europejskim nie było bowiem żadną „debatą”, lecz sabatem połączonym z nagonką, a takie spektakle rządzą się swoimi prawami – scenariusz napisany jest z góry, role rozdane i nie ma mowy o żadnej wymianie argumentów czy choćby pozorowaniu merytorycznej dyskusji. W powietrzu mają latać obliczone na medialny efekt retoryczne kłonice i nikt nawet nie udaje, że chodzi o cokolwiek innego, niż zbiorowy wrzask mający na celu stłamszenie przeciwnika. Premier Morawiecki wprawdzie stłamsić się nie dał, ale z drugiej strony też chyba nie liczył na to, że przekona któregokolwiek ze swych adwersarzy.