W wydaniu

Krzesło

Każdy ma w domu. Krzesła są dziś robione we...

Niezwykła historia sześciu rozbitków z Ata

Powieść angielskiego pisarza, laureata nagrody Nobla Williama Goldinga „Władca...

Największa tajemnica Francji – człowiek w żelaznej masce

Natychmiast po jego śmierci, całe wyposażenie celi zostało spalone,...

Średniowieczne zombiaki. Kiedy ciała wstawały z grobu

Średniowieczne źródła podają różne sposoby radzenia sobie z niespokojnymi...

Jak komuniści walczyli ze świętością

Jedna z wersji głosi, że po wystosowanym przez polskich...

ORP „Burza” na wodach II wojny

ORP „Burza” nie tylko przetrwał wojnę, ale przepłynął naprawdę...

Pociąg pancerny „Śmiały” – niezdobyta forteca polska

Pierwsze pociski „Śmiałego” trafiły w cysterny, powodując wybuchy paliwa. Zapłonęły...

Powstanie na półwyspie Shimabara, czyli japońska walka o wiarę

Doprowadzeni do ostateczności mieszkańcy półwyspu Shimabara i archipelagu Amakusa...

700 mln euro nagrody za atak na Polskę

Komisja Europejska poinformowała, że przekaże Białorusi 700 mln euro na...

O, Mława!

Do kwatery głównej Totalnej Opozycji wszedł zdyszany poseł Michał...
Strona głównaWarszawska GazetaTeoria SpiskuNowy Porządek Świata – zabijanie strachem

Nowy Porządek Świata – zabijanie strachem

Tysiące demonstrantów zgromadziło się w Paryżu w ramach ogólnokrajowych protestów przeciwko obowiązkowej przepustce COVID, w sobotę 23 października. Manifestację zorganizował ruch Żółtych Kamizelek: „Nie uznajemy rządu strachu! Dziś restauracje oraz inne miejsca stosują to prawo (przepustki sanitarne) ze strachu: strach przed karą, strach przed zamknięciem, strach przed utratą pracy, teraźniejszość zdominował strach!”. „Narzucono nam rządy strachu!” – krzyczeli manifestujący w stolicy Francuzi.

Nakręcanie strachu
Jeśli obecnie decydenci tłumaczą, że na początku „pandemii” działali być może „nazbyt chaotycznie” bo „nikt nie wiedział z czym mamy do czynienia”, to oznacza tylko jedno – znów łżą! Do długiego łańcucha kłamstw dodają kolejne ogniwo. Każdy, kto ma dostęp do Internetu, miał też dostęp do wieści ze świata, z których od samego początku wiadomym było, że „mór kowidowy” to hucpa o globalnym zasięgu, i że jedyną prawdziwą obawą jaką wywołuje, jest ta, aby walka z wirusem nie okazała się walką z ludźmi i ich prawami. Jeśli ja o tym wiedziałem posiadając tylko jeden komputer, w dodatku ze starym oprogramowaniem, tym bardziej obeznani w temacie byli urzędnicy ministerialni, jak też ludzie do posług indoktrynacyjnych, zwani dziennikarzami mediów mainstreamowych. Nie mówiąc o funkcjonariuszach służb specjalnych, a mamy ich bodaj siedem. Komputerów z najnowszymi oprogramowaniami u nich przecież dostatek. Kontaktów międzynarodowych chyba też trochę mają, chociażby tych zadzierzgniętych w ramach obowiązków służbowych. I w ogóle są „bywali w świecie”, o czym owi krawaciarze mówią – często i obficie.

Dr Manfred Horst, starszy konsultant firm farmaceutycznych i biotechnologicznych, na portalu Daily Sceptic ponad rok temu, czyli w oku cyklonu szalejącej „pandemii”, wypowiedział słowa, które mówiły wszystko: „Być może powinniśmy uznać za przywilej, że dane nam jest przeżyć jeden z najbardziej absurdalnych i groteskowych epizodów najnowszej historii świata. Być może powinniśmy uznać za przywilej obserwowanie, jak łatwo naukowe i demokratyczne mechanizmy kontrolne mogą zostać przytłoczone przez globalny lęk wynikający z paniki. Być może powinniśmy uznać to za przywilej, gdy doświadczamy ostracyzmu społecznego, jeśli odważymy się wypowiedzieć odrębną opinię wobec jednolitego szaleństwa i histerii głównego nurtu. Być może powinniśmy uważać za przywilej karę grzywny lub więzienie (choć jeszcze nie eliminację fizyczną) – opresje jakie spadną na nas, gdy mamy odwagę sprzeciwić się śmiesznym i nieludzkim rozporządzeniom rządowym”.