W wydaniu

Krzesło

Każdy ma w domu. Krzesła są dziś robione we...

Niezwykła historia sześciu rozbitków z Ata

Powieść angielskiego pisarza, laureata nagrody Nobla Williama Goldinga „Władca...

Największa tajemnica Francji – człowiek w żelaznej masce

Natychmiast po jego śmierci, całe wyposażenie celi zostało spalone,...

Średniowieczne zombiaki. Kiedy ciała wstawały z grobu

Średniowieczne źródła podają różne sposoby radzenia sobie z niespokojnymi...

Jak komuniści walczyli ze świętością

Jedna z wersji głosi, że po wystosowanym przez polskich...

ORP „Burza” na wodach II wojny

ORP „Burza” nie tylko przetrwał wojnę, ale przepłynął naprawdę...

Pociąg pancerny „Śmiały” – niezdobyta forteca polska

Pierwsze pociski „Śmiałego” trafiły w cysterny, powodując wybuchy paliwa. Zapłonęły...

Powstanie na półwyspie Shimabara, czyli japońska walka o wiarę

Doprowadzeni do ostateczności mieszkańcy półwyspu Shimabara i archipelagu Amakusa...

700 mln euro nagrody za atak na Polskę

Komisja Europejska poinformowała, że przekaże Białorusi 700 mln euro na...

O, Mława!

Do kwatery głównej Totalnej Opozycji wszedł zdyszany poseł Michał...

Kroniki tygodniowe: ziarna i plewy

Gorliwość decydentów, żeby każdego „naszprycować” szczepionkami mRNA, zaczyna być podejrzana.

Czasami kalendarz wyjątkowo nie sprzyja… publicystom. Tak właśnie jest w tym tygodniu. Niniejszy numer „Warszawskiej Gazety” trafia do Państwa rąk 12 listopada, czyli dzień po Święcie Niepodległości. Jednak wydrukowany został wcześniej. Publicyści naszego tygodnika napisali zawarte w nim teksty najpóźniej 8 lub 9 listopada – taki jest cykl wydawniczy i produkcyjny tradycyjnej, papierowej gazety. Tym samym Czytelnicy są już bogatsi o wiedzę na temat wydarzeń w tym tygodniu najważniejszych, których my skomentować i podsumować nie mogliśmy. Chodzi oczywiście o Marsz Niepodległości w Warszawie i knowania Rafała Trzaskowskiego, aby organizatorom i uczestnikom tej tradycyjnej manifestacji patriotyzmu utrudnić świętowanie.

Mam nadzieję, że Marsz Niepodległości odbył się przy rekordowej frekwencji i bez prowokacji – na przekór i na pohybel Trzaskowskiemu, posłusznym mu sędziom oraz całej zgrai lewaków. Szkoda natomiast, że politycy z elit Prawa i Sprawiedliwości po raz kolejny wybrali taktykę siedzenia okrakiem na barykadzie. To znaczy z jednej strony wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł zarejestrował Marsz Niepodległości jako imprezę cykliczną na okres kolejnych 3 lat. Z drugiej jednak, kiedy „rozgrzane” sądy za podjudzeniem Rafała Trzaskowskiego uchyliły tę decyzję, politycy PiS-u zabrali głos raczej pośrednio, wydelegowawszy do tego zadania etatowego „harcownika”, czyli wicemarszałka sejmu Ryszarda Terleckiego.