W wydaniu

Krzesło

Każdy ma w domu. Krzesła są dziś robione we...

Niezwykła historia sześciu rozbitków z Ata

Powieść angielskiego pisarza, laureata nagrody Nobla Williama Goldinga „Władca...

Największa tajemnica Francji – człowiek w żelaznej masce

Natychmiast po jego śmierci, całe wyposażenie celi zostało spalone,...

Średniowieczne zombiaki. Kiedy ciała wstawały z grobu

Średniowieczne źródła podają różne sposoby radzenia sobie z niespokojnymi...

Jak komuniści walczyli ze świętością

Jedna z wersji głosi, że po wystosowanym przez polskich...

ORP „Burza” na wodach II wojny

ORP „Burza” nie tylko przetrwał wojnę, ale przepłynął naprawdę...

Pociąg pancerny „Śmiały” – niezdobyta forteca polska

Pierwsze pociski „Śmiałego” trafiły w cysterny, powodując wybuchy paliwa. Zapłonęły...

Powstanie na półwyspie Shimabara, czyli japońska walka o wiarę

Doprowadzeni do ostateczności mieszkańcy półwyspu Shimabara i archipelagu Amakusa...

700 mln euro nagrody za atak na Polskę

Komisja Europejska poinformowała, że przekaże Białorusi 700 mln euro na...

O, Mława!

Do kwatery głównej Totalnej Opozycji wszedł zdyszany poseł Michał...
Strona głównaZakazana HistoriadodatekORP „Burza” na wodach II wojny

ORP „Burza” na wodach II wojny

ORP „Burza” nie tylko przetrwał wojnę, ale przepłynął naprawdę imponujący szlak bojowy, o czym świadczyć może fakt, że do dziś jest jedynym polskim okrętem wojennym, który wykonywał misje bojowe na południowej półkuli Ziemi. W przeciwieństwie do ORP „Błyskawicy” nie zdołał przebić się do zbiorowej świadomości polskiego społeczeństwa, co biorąc pod uwagę jego osiągnięcia, jest głęboką niesprawiedliwością.

W okresie międzywojennym Polska przywiązywała znaczną rolę do wzmocnienia swojej pozycji na morzach i obrony wąskiego, ale niezmiernie ważnego pasa wybrzeża. Systematycznie rozbudowywano flotę wojenną, której trzon stanowił dywizjon kontrtorpedowców, okręty podwodne oraz największa jednostka polskiej Marynarki Wojennej, stawiacz min ORP „Gryf”.

Sławne kontrtorpedowce
Szczególną estymą cieszy się przede wszystkim pamięć o niezliczonych przygodach niszczyciela ORP „Błyskawica”, który po dziś dzień spokojnie kołysze się na wodach Portu Gdyńskiego. Pozostałe jednostki ze wspomnianego dywizjonu kontrtorpedowców są już zdecydowanie słabiej znane. Niszczyciele ORP „Wicher” i ORP „Grom” miały tego pecha, że pierwszy zatonął już w pierwszych dniach wojny, a drugi zaledwie kilka miesięcy później, na mroźnych wodach Morza Norweskiego.
Więcej wojennego szczęścia miał natomiast ORP „Burza”. Nie tylko przetrwał wojnę, ale przepłynął naprawdę imponujący szlak bojowy, o czym świadczyć może fakt, że do dziś jest jedynym polskim okrętem wojennym, który wykonywał misje bojowe na południowej półkuli Ziemi. W przeciwieństwie do ORP „Błyskawicy” nie zdołał przebić się do zbiorowej świadomości polskiego społeczeństwa, co biorąc pod uwagę jego osiągnięcia, jest głęboką niesprawiedliwością. Tym bardziej warto przybliżyć wojenne losy okrętu, który reprezentował Polskę na bezmiernych wodach Atlantyku, od mroźnej Islandii po ujście rzeki Kongo, od poszarpanych brzegów Lofotów po surową Nową Funlandię.