W wydaniu

Krzesło

Każdy ma w domu. Krzesła są dziś robione we...

Niezwykła historia sześciu rozbitków z Ata

Powieść angielskiego pisarza, laureata nagrody Nobla Williama Goldinga „Władca...

Największa tajemnica Francji – człowiek w żelaznej masce

Natychmiast po jego śmierci, całe wyposażenie celi zostało spalone,...

Średniowieczne zombiaki. Kiedy ciała wstawały z grobu

Średniowieczne źródła podają różne sposoby radzenia sobie z niespokojnymi...

Jak komuniści walczyli ze świętością

Jedna z wersji głosi, że po wystosowanym przez polskich...

ORP „Burza” na wodach II wojny

ORP „Burza” nie tylko przetrwał wojnę, ale przepłynął naprawdę...

Pociąg pancerny „Śmiały” – niezdobyta forteca polska

Pierwsze pociski „Śmiałego” trafiły w cysterny, powodując wybuchy paliwa. Zapłonęły...

Powstanie na półwyspie Shimabara, czyli japońska walka o wiarę

Doprowadzeni do ostateczności mieszkańcy półwyspu Shimabara i archipelagu Amakusa...

700 mln euro nagrody za atak na Polskę

Komisja Europejska poinformowała, że przekaże Białorusi 700 mln euro na...

O, Mława!

Do kwatery głównej Totalnej Opozycji wszedł zdyszany poseł Michał...
Strona głównaZakazana HistoriaNiezwykłe historieNiezwykła historia sześciu rozbitków z Ata

Niezwykła historia sześciu rozbitków z Ata

Powieść angielskiego pisarza, laureata nagrody Nobla Williama Goldinga „Władca much” (1954 r.) opowiada o grupie chłopców, ocalałych z katastrofy samolotu na bezludnej wyspie. Alegorycznie głosiła upadek cywilizacji stworzonej przez człowieka jako istoty podatnej na zło. Dziesięć lat po jej ukazaniu się, świat obiegła historia młodych chłopaków, którzy faktycznie zostali rozbitkami. Kończy się ona jednak inaczej niż fikcyjna. Może dlatego, że życie uwzględniło pewien istotny szczegół, który pominął autor książki.

Tonga jest jedyną monarchią na Pacyfiku (poza monarchiami pozostającymi w unii personalnej z Wielką Brytanią), a także jedyną należącą do brytyjskiej Wspólnoty Narodów (poza Zjednoczonym Królestwem). Władza królewska jest znacznie większa niż w monarchiach europejskich, a szacunek dla króla jest dziś tak samo duży jak przed stuleciami i ściśle powiązany z tongijską tradycją. To jedno z tych miejsc, które z naszej perspektywy znajduje się na końcu świata, ale które określamy mianem „raju”. Tonga jak wiele rajskich państw ma niełatwą historię, ale najbardziej znana stała się w XX w. za sprawą pewnego wydarzenia, które poruszyło świat. A wszystko zaczęło się w pewnej szkole z internatem i połączyło z pasją niepokornego syna australijskiego miliardera.