W wydaniu

Kompromitacja tygodnia

Oczywiście największą kompromitacją minionego tygodnia jest sprawa serbskiego tenisisty...

Bartłomieju, gorzałka ino tęgiej głowie służy

Hitem ubiegłego tygodnia była scena, w której podczas obrad sejmu...

Profesor z Francji demaskuje fałsz szczepień!

Zeznania złożone we francuskim parlamencie przez profesora Christiana Perronne, przez...

Celebrytki w akcji szerzenia paniki pandemicznej

Gdy obserwuję szaleństwo pandemiczne w krajach ogarniętych covidową paniką...

Słowo o wolności

Prawo do wolności jest najważniejszym prawem człowieka i obywatela. Oczywiście...

Republikanie żądają nowych sankcji przeciwko Rosji

Senator Marco Rubio przedstawił nowy projekt sankcji wymierzonych w Rosję....

Niemcy wymagają polityki socjalnej PiS

Ekonomiści wskazują na konieczność likwidacji różnic socjalnych pomiędzy bogatymi...

Święci Pańscy, docent Myszkin i totalitaryzm

Niewolnictwo rodzi się w głowie, a jego oczywistym objawem...

„Polexit bez polexitu”

Należy postawić na twardą, lecz kontrolowaną konfrontację. Nasze trudne...

POLAK WĘGIER DWA BRATANKI. POLSKI ŻOŁNIERZ – WIELKI BOHATER

Pisałem o wspaniałych Polakach nieco zapomnianych, a teraz pragnę przypomnieć postać...

Zagadka Zakrętu Śmierci

Usiłowanie gwałtu, próba przemytu pierza, śmierć syna Göringa, kuszenie Chrystusa przez diabła, karambole autobusów i wypadki śmiertelne z udziałem podróżnych – to wszystko miało mieć miejsce na Zakręcie Śmierci w Górach Izerskich. Ile prawdy, a ile legendy jest w opowieściach na temat najbardziej ponurego łuku drogi w górach Polski?

Położony na wysokości 775 m n.p.m. na zboczu górskim Zakręt Śmierci znajduje się na pograniczu gminy Stara Kamienica i miasta Szklarska Poręba. To miejsce, gdzie prosta jak oszczep szosa ze Świeradowa-Zdroju nagle skręca w prawo o około 180 stopni, kierując się w stronę centrum Szklarskiej Poręby.
Zakręt zbudowano na kamiennym podwyższeniu. Mur oporowy od strony zbocza ma wysokość kilku metrów. Kto rozpędzony wjedzie w zakręt i nie wyhamuje, poleci w przepaść. Niewielką wprawdzie, ale wystarczającą, by się porządnie potłuc lub stracić życie.
To owiane czarną legendą miejsce powstało w czasach Trzeciej Rzeszy Niemieckiej, w ramach budowy Drogi Sudeckiej. W latach 1935-1937 Niemcy zbudowali szosę, która połączyła dwa kurorty w Górach Izerskich. Wykorzystano istniejącą leśną drogę ze Świeradowa Zdroju do Rozdroża Izerskiego, a zupełnie nowy odcinek poprowadzono zboczem Gór Izerskich od wspomnianego rozdroża aż do miejsca, nazwanego przez Niemców Wielkim Zakrętem. Tuż za nim szosa miała prowadzić dalej zboczami Gór Izerskich i potem Karkonoszy, stanowiąc niejako obwodnicę Szklarskiej Poręby. Kilkaset metrów za słynnym zakrętem zbudowano zjazd z Drogi Sudeckiej do Szklarskiej Poręby. Jako że Droga Sudecka nie została ukończona, trasa ta, oddana do użytku
17 października 1937 r., do dzisiaj funkcjonuje tylko jako połączenie Szklarskiej Poręby i Świeradowa-Zdroju.