W wydaniu

Czy Maciej Stuhr podbije Hollywood?

Maciej Stuhr wyraźnie zwiększył swoją celebrycką aktywność, jak gdyby...

Wyjątkowy łajdak

Nie ma już żadnych wątpliwości, że Tusk ma Polaków...

Wendeta przeciwko Polsce

Patryk Jaki dla portalu wPolityce.pl o wniosku KE do...

Więźniowie nieszczepieni

Po wprowadzeniu stanu wojennego rząd przystąpił do brutalnej rozprawy...

Imperatorowa odchodzi, imperium zostaje

W Niemczech kończy się era kanclerz Angeli Merkel, a więc...

Dwadzieścia lat po 9/11

Mając na uwadze wspomnienia z 11 września i dowody z procesów terrorystów,...

Bycie autorytetem nakłada pewne obowiązki

ks. prof. Paweł Bortkiewicz, TChr, na antenie PCh24 TV:...

To oznacza likwidację państwa polskiego

Rafał Ziemkiewicz dla portalu RadioMaryja.pl: Mimo że mamy stosowne...

Wielka Brytania wyrywa się z kowidowego szaleństwa

Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jest...

Kasta nadzwyczajnych kretynów

Okazuje się, że satanista Adam Darski „Nergal” może spać...
Strona głównaWarszawska GazetaKrajOpadła czy upadła maska prof. Simona?

Opadła czy upadła maska prof. Simona?

Znany promotor noszenia maseczek prof. Krzysztof Simon wystąpił w reklamie maseczek. Nie zdradził, czy wziął za to pieniądze.

Kodeks Etyki Lekarskiej w art. 65 stanowczo zabrania lekarzom wszelkiej reklamy, przyjmując, że lekarz tworzy swoją zawodową opinię jedynie w oparciu o wyniki pracy oraz zaznaczając, że nie powinien on wyrażać zgody na używanie swego nazwiska i wizerunku dla celów komercyjnych. Naruszenie tych zakazów podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej na podstawie ustawy o izbach lekarskich z dnia 2 grudnia 2009 r. Powoduje to, że każdy udział lekarza w reklamie może być podstawą odpowiedzialności dyscyplinarnej. Stąd prawdziwi lekarze w reklamach nie występują.

Najwyraźniej prof. Krzysztof Simon, dolnośląski konsultant w dziedzinie chorób oraz członek Rady Medycznej powołanej przez premiera Morawieckiego, uznał, że stoi ponad prawem i zasadami etyki lekarskiej. Na dodatek mamy problem moralny, bo od miesięcy prof. Simon domaga się, by wszyscy nosili maseczki.

Oto na początku maja w publicznych mediach, m.in. w TVP Info ukazała się reklama, w której Simon zachwala maseczki jednej z wrocławskich firm.

– Polska firma, polski produkt. 95-procentowa skuteczność, pięciokrotnie mniejszy opór oddychania. Zachęcam do stosowania dla państwa i państwa najbliższych – mówi w niej Simon (bez maseczki). Cała reklama trwa ok. minuty, oprócz lekarza występują w niej jeszcze statyści.

Oczywiście, profesor nie ma sobie nic do zarzucenia, a udział w komercyjnym przedsięwzięciu i złamanie Kodeksu Etyki Lekarskiej kwituje stwierdzeniem, że „zawsze popiera polskie firmy”. Zapytany przez jednego z dziennikarzy o przepisy zabraniające lekarzom reklamowania produktów medycznych, Simon stwierdził:

– Nie wiem, skąd pan ma takie przepisy i nie wiem, co to jest.

Nieźle jak na profesora. Niewykluczone zresztą, że prof. Simon uczepi się sformułowania „lekarz nie powinien” i będzie się upierał, że „nie powinien” nie znaczy, że mu nie wolno.
Sprawą powinna zająć się Naczelna Izba Lekarska i Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej, ale dziwnym trafem obie instytucje tak szybkie w atakowaniu lekarzy wytykających absurdy i szkodliwość działań m.in. Simona i grążące im utratą prawa do wykonywania zawodu, w przypadku pana profesora nabrały wody w usta. Pewnie siedzą i kombinują, jak go z tego bagna wyciągnąć i oznajmić innym lekarzom, że „co wolno wojewodzie…”.

Elokwentny w atakowaniu innych profesor Simon nie wyjaśnił też, ile zgarnął za reklamowanie maseczek i udział w stricte komercyjnej reklamie. Nie powiedział, że zrobił to za darmo, więc pozostaje opcja, że mu zapłacili.

Zatem publicznie stawiamy pytanie: czy za udział w reklamie prof. Simon otrzymał wynagrodzenie, a jeśli tak, to w jakiej wysokości.

Czy prof. Simon ma udziały w tej firmie? Jeśli tak, to jakie? Czy ktoś z członków jego rodziny ma udziały? Ludzie mają prawo wiedzieć, czy promotora noszenia maseczek i obowiązkowego szczepienia wszystkich Polaków można kupić. I za ile. Odpowiedź na te pytania może bardzo wiele wyjaśnić. Zwłaszcza jeśli chodzi o zaangażowanie prof. Simona w zmuszanie Polaków do noszenia idiotycznych maseczek i przymusowego szczepienia.- aza