W wydaniu

Kompromitacja tygodnia

Oczywiście największą kompromitacją minionego tygodnia jest sprawa serbskiego tenisisty...

Bartłomieju, gorzałka ino tęgiej głowie służy

Hitem ubiegłego tygodnia była scena, w której podczas obrad sejmu...

Profesor z Francji demaskuje fałsz szczepień!

Zeznania złożone we francuskim parlamencie przez profesora Christiana Perronne, przez...

Celebrytki w akcji szerzenia paniki pandemicznej

Gdy obserwuję szaleństwo pandemiczne w krajach ogarniętych covidową paniką...

Słowo o wolności

Prawo do wolności jest najważniejszym prawem człowieka i obywatela. Oczywiście...

Republikanie żądają nowych sankcji przeciwko Rosji

Senator Marco Rubio przedstawił nowy projekt sankcji wymierzonych w Rosję....

Niemcy wymagają polityki socjalnej PiS

Ekonomiści wskazują na konieczność likwidacji różnic socjalnych pomiędzy bogatymi...

Święci Pańscy, docent Myszkin i totalitaryzm

Niewolnictwo rodzi się w głowie, a jego oczywistym objawem...

„Polexit bez polexitu”

Należy postawić na twardą, lecz kontrolowaną konfrontację. Nasze trudne...

POLAK WĘGIER DWA BRATANKI. POLSKI ŻOŁNIERZ – WIELKI BOHATER

Pisałem o wspaniałych Polakach nieco zapomnianych, a teraz pragnę przypomnieć postać...
Strona głównaWarszawska GazetaTeoria SpiskuJak ukryta władza pojawiła się w Ameryce

Jak ukryta władza pojawiła się w Ameryce

Pod powierzchnią oficjalnej polityki, czyli tej znanej nam z mediów, kryje się smutna prawda o tym, że „duża część rządu USA naprawdę działa bez większej przejrzystości i publicznej kontroli i nadużywa swoich niesamowitych uprawnień na niezliczone sposoby”.

Na początku lutego 2017 r., zaledwie kilka tygodni po inauguracji prezydenta Donalda Trumpa, doniesienia prasowe po raz pierwszy wspomniały o częstszym używaniu terminu deep state (głębokie państwo) przez współpracowników prezydenta. Przez kolejne miesiące główny lokator Białego Domu i zwolennicy jego administracji publicznie podkreślali złowrogie wpływy głębokiego państwa na sytuację społeczną i polityczną w kraju. Dziś pojęcie to na trwałe zagościło w leksykonie politycznym Stanów Zjednoczonych.