W wydaniu

Dwa zdania do europoseł Mazurek

Nie wydaje się pani dziwne, że w okresie ostatnich kilku...

NABRANI NA BIEDNE DZIECI, CZYLI O WSCHODNIEJ GRANICY

Wykupowane wycieczki i wizy, które kosztują kilka tysięcy dolarów. Białoruskie...

AFA – ABSTRAKCYJNY FELIETON AKTUALNY

Konszachty a nie freundschaft & szorstka tolerancja – to relacje...

Gdzie są granice szaleństwa?

Kuriozalne hasła różnej maści środowisk spod ciemnej gwiazdy powtarzane...

POWSTANIE WIELKOPOLSKIE WIELKIE, POLSKIE ZWYCIĘSTWO

Powstanie wielkopolskie może służyć za przykład tego, że Polacy...

PIĘŚĆ BOKSERA I MILICYJNA PAŁKA

Jestem pewien, że film „Mistrz” byłby murowanym kandydatem do...

LWOWSKIE MLEKO, LWOWSKI SER

Patrzę na wykonaną w czasach międzywojennych fotografię przekupek, sprzedających mleko...

1 WARSZAWSKA BRYGADA PANCERNA

Dziś znaczna część żołnierzy brygady pilnuje naszej wschodniej granicy....

Ucieczki z Polski Ludowej (cz. 2) TAM I Z POWROTEM Z MIKOŁAJEM KOPERNIKIEM

W 1985 r. opinię publiczną w Polsce poruszyła informacja o udanej ucieczce...

KRZYŻ ZASŁUGI DLA ZASŁUŻONEGO KAPŁANA

Ksiądz Bronisław Baranowski – penitencjarz Katedry Lwowskiej odznaczony został Krzyżem...
Strona głównaPolska NiepodległaKrajCZEKAJĄC NA CZWARTĄ FALĘ

CZEKAJĄC NA CZWARTĄ FALĘ

I. Upojeni władzą
W chwili, gdy piszę te słowa (koniec sierpnia), wszyscy zainteresowani – tj. rząd, media oraz eksperci z tzw. Rady Lobbystycznej przy premierze (jak tam z oświadczeniami o braku konfliktu interesów?) wręcz przebierają nogami w oczekiwaniu na uroczystą inaugurację IV fali „pandemii”. W ramach przygotowań opracowano nawet specjalny projekt ustawy represyjnej, znanej jako druk sejmowy nr 1449. W telegraficznym skrócie, rządowy projekt ustawy dotyczący zmian w ustawie o zwalczaniu chorób zakaźnych ma na celu prewencyjną legalizację rozmaitych drakońskich rozwiązań, wprowadzanych przy okazji poprzednich trzech „fal” za pomocą rozporządzeń (czyli aktów wykonawczych, często niemających podstawy ustawowej, a więc bezprawnych) bądź zgoła uznaniowych decyzji administracyjnych. Cóż, po poprzednich lockdownach rząd ma na karku procesy wytaczane zarówno przez indywidualnych przedsiębiorców, jak i organizacje branżowe (głównie z branży fitness, hotelarskiej i gastronomicznej), które mogą zakończyć się wielomilionowymi odszkodowaniami. Na domiar złego sądy uchylały mandaty i kary administracyjne nakładane przez Sanepid i inne organy np. na restauratorów, co sprawiało, że odważniejsi przedsiębiorcy prowadzili swe biznesy mimo zakazów, wystawiając całą tę rządową, lockdownową szopkę na pośmiewisko. Pamiętne widoki tasiemcowych kolejek do restauracji na Krupówkach i tłumów bawiących się ludzi trwale wryły się w społeczną pamięć, podobnie jak zbiorowe „happeningi” na nadbałtyckich plażach, skutecznie ośmieszając prężącego muskuły „pierwszego pandemika kraju” Niedzielskiego, wygrażającego na konferencjach prasowych niesubordynowanym wichrzycielom. Internet co i rusz obiegały nagrania z interwencji służb „tajnych, widnych i dwupłciowych” nachodzących restauratorów np. pod pozorem kontroli przeciwpożarowej czy pań z Sanepidu przeprowadzających „kontrol” z przygotowanymi zawczasu „wnioskami pokontrolnymi” pod pachą. Wszystko to razem wzięte przypominało tragifarsę rodem z republiki bananowej – słowem, klasyczne „państwo z kartonu”.