W wydaniu

Dwa zdania do europoseł Mazurek

Nie wydaje się pani dziwne, że w okresie ostatnich kilku...

NABRANI NA BIEDNE DZIECI, CZYLI O WSCHODNIEJ GRANICY

Wykupowane wycieczki i wizy, które kosztują kilka tysięcy dolarów. Białoruskie...

AFA – ABSTRAKCYJNY FELIETON AKTUALNY

Konszachty a nie freundschaft & szorstka tolerancja – to relacje...

Gdzie są granice szaleństwa?

Kuriozalne hasła różnej maści środowisk spod ciemnej gwiazdy powtarzane...

POWSTANIE WIELKOPOLSKIE WIELKIE, POLSKIE ZWYCIĘSTWO

Powstanie wielkopolskie może służyć za przykład tego, że Polacy...

PIĘŚĆ BOKSERA I MILICYJNA PAŁKA

Jestem pewien, że film „Mistrz” byłby murowanym kandydatem do...

LWOWSKIE MLEKO, LWOWSKI SER

Patrzę na wykonaną w czasach międzywojennych fotografię przekupek, sprzedających mleko...

1 WARSZAWSKA BRYGADA PANCERNA

Dziś znaczna część żołnierzy brygady pilnuje naszej wschodniej granicy....

Ucieczki z Polski Ludowej (cz. 2) TAM I Z POWROTEM Z MIKOŁAJEM KOPERNIKIEM

W 1985 r. opinię publiczną w Polsce poruszyła informacja o udanej ucieczce...

KRZYŻ ZASŁUGI DLA ZASŁUŻONEGO KAPŁANA

Ksiądz Bronisław Baranowski – penitencjarz Katedry Lwowskiej odznaczony został Krzyżem...

OD SAMBORA DO RUDEK

Miasta kresowe mają piękne nazwy, pobrzmiewa w nich nuta poezji i wolności. Tak jest w przypadku Sambora. A jednak niewielu Polaków tam dociera, podobnie jak do pobliskich Rudek, gdzie w krypcie kościoła, który w czasach komunizmu zamieniono na magazyn kapusty, spoczywają zabalsamowane zwłoki Aleksandra hrabiego Fredry.

Oczywiście Sambor to nie żadne Kresy Wschodnie, ale – stosujmy bardziej adekwatne nazwy – Ziemie Utracone. Miasto leży niespełna 50 km od obecnej granicy Polski, na wschód do Krościenka. I właściwie tylko ci, którzy jadą do Lwowa przez niewielkie przejście graniczne Krościenko-Smolnica mają Sambor po drodze. Jeżeli ktoś dotrze do Lwowa przez duże, bardziej popularne przejście (np. Medyka, Korczowa, Rawa Ruska) – do Sambora zapewne się nie wybierze. Bo utknie we Lwowie, wsiąknie w Lwów, a jeżeli już gdzieś pojedzie, to ma ciekawsze alternatywy: uzdrowiskowy Truskawiec, Żółkiew, zamki w Podhorcach i Olesku czy Drohobycz Bruno Schulza.