W wydaniu

Kompromitacja tygodnia

Oczywiście największą kompromitacją minionego tygodnia jest sprawa serbskiego tenisisty...

Bartłomieju, gorzałka ino tęgiej głowie służy

Hitem ubiegłego tygodnia była scena, w której podczas obrad sejmu...

Profesor z Francji demaskuje fałsz szczepień!

Zeznania złożone we francuskim parlamencie przez profesora Christiana Perronne, przez...

Celebrytki w akcji szerzenia paniki pandemicznej

Gdy obserwuję szaleństwo pandemiczne w krajach ogarniętych covidową paniką...

Słowo o wolności

Prawo do wolności jest najważniejszym prawem człowieka i obywatela. Oczywiście...

Republikanie żądają nowych sankcji przeciwko Rosji

Senator Marco Rubio przedstawił nowy projekt sankcji wymierzonych w Rosję....

Niemcy wymagają polityki socjalnej PiS

Ekonomiści wskazują na konieczność likwidacji różnic socjalnych pomiędzy bogatymi...

Święci Pańscy, docent Myszkin i totalitaryzm

Niewolnictwo rodzi się w głowie, a jego oczywistym objawem...

„Polexit bez polexitu”

Należy postawić na twardą, lecz kontrolowaną konfrontację. Nasze trudne...

POLAK WĘGIER DWA BRATANKI. POLSKI ŻOŁNIERZ – WIELKI BOHATER

Pisałem o wspaniałych Polakach nieco zapomnianych, a teraz pragnę przypomnieć postać...
Strona głównaWarszawska GazetaKrajPREZYDENT OKAZAŁ SIĘ MIĘKISZONEM

PREZYDENT OKAZAŁ SIĘ MIĘKISZONEM

Prezydent pokazał, że interes prywatnego koncernu stawia wyżej niż przestrzeganie polskiego prawa. Okazał się miękiszonem. Niestety, nie po raz pierwszy. Upokorzył i siebie, i Polskę.

Prezydent Andrzej Duda zawetował nowelizację Ustawy o radiofonii i telewizji, kłamliwie nazwanej „lex TVN”. Przypomnijmy, że nowelizacja precyzowała istniejący już zapis i stanowiła, że podmiot zagraniczny nie może posiadać w Polsce więcej niż 49 proc. akcji lub udziałów w spółce, która posiada koncesję medialną lub chce ją nabyć. W Polsce dotyczyło to amerykańskiego koncernu Discovery, który przez swoją „firmę-słupa” wykupił udziały w TVN. Całe to działania miało na celu wyłącznie ominięcie polskiego prawa. Formalnie wszystko się zgadzało. W praktyce jest jawną kpiną z polskich rozwiązań. Albo dowodem sprytu amerykańskich prawników. Jak kto woli.