W wydaniu

Kompromitacja tygodnia

Oczywiście największą kompromitacją minionego tygodnia jest sprawa serbskiego tenisisty...

Bartłomieju, gorzałka ino tęgiej głowie służy

Hitem ubiegłego tygodnia była scena, w której podczas obrad sejmu...

Profesor z Francji demaskuje fałsz szczepień!

Zeznania złożone we francuskim parlamencie przez profesora Christiana Perronne, przez...

Celebrytki w akcji szerzenia paniki pandemicznej

Gdy obserwuję szaleństwo pandemiczne w krajach ogarniętych covidową paniką...

Słowo o wolności

Prawo do wolności jest najważniejszym prawem człowieka i obywatela. Oczywiście...

Republikanie żądają nowych sankcji przeciwko Rosji

Senator Marco Rubio przedstawił nowy projekt sankcji wymierzonych w Rosję....

Niemcy wymagają polityki socjalnej PiS

Ekonomiści wskazują na konieczność likwidacji różnic socjalnych pomiędzy bogatymi...

Święci Pańscy, docent Myszkin i totalitaryzm

Niewolnictwo rodzi się w głowie, a jego oczywistym objawem...

„Polexit bez polexitu”

Należy postawić na twardą, lecz kontrolowaną konfrontację. Nasze trudne...

POLAK WĘGIER DWA BRATANKI. POLSKI ŻOŁNIERZ – WIELKI BOHATER

Pisałem o wspaniałych Polakach nieco zapomnianych, a teraz pragnę przypomnieć postać...
Strona głównaWarszawska GazetaKrajPISARZE W HANIEBNEJ SŁUŻBIE

PISARZE W HANIEBNEJ SŁUŻBIE

Spora część polskich pisarzy zaciągnęła się do haniebnej służby totalnej opozycji. Być może nic w tym dziwnego – to środowisko kolaborację ma niejako we krwi. Rozpoczęli już w 1939 r., a od tamtego czasu jeszcze bardziej skarleli. Kiedyś służyli Stalinowi, dzisiaj „robią dobrze” Tuskowi i europejskiemu lewactwu.

Bohdan Urbankowski jest autorem kilkukrotnie wznawianej monografii pod tytułem „Czerwona msza”. Książka dokumentuje kolaborację polskich literatów z komunizmem. Urbankowski postawił tezę: Polska szczyci się tym, że nie miała swojego Quislinga (to premier kolaborującego z hitlerowskimi Niemcami rządu Norwegii), a polscy poeci nie tworzyli wierszy ku czci Hitlera i gestapo. Ale równocześnie mieliśmy Bieruta kolaborującego z Sowietami, zaś polscy literaci sławili Stalina i oprawców z UB.