W najnowszym wydaniu:

01

Z buta frant

Premier Mateusz Morawiecki wszedł na salę posiedzeń rządu z kwaśną miną.

– Co znaczy ten plakat nad moim fotelem z napisem „Jarek – Viktor dwa bratanki”?! – zezłościł się premier. – Przecież to już nieaktualne!

– Też byłem tego zdania – przytaknął wicepremier Jacek Sasin. – Przecież mówiłem ci pół roku temu, że skoro Gowin wyleciał z rządu, to po co jeszcze trzymać jego zdjęcie, jak się ściska z premierem Węgier. Ale ty twierdziłeś, że Budapeszt na zdjęciu, że ładne tło, że przecież gdyby to zerwać i pomalować, to doszłoby do dodatkowej emisji dwutlenku węgla.

– Dwutlenek? To też nieaktualne – machnął ręką Mateusz Morawiecki. – Na kolejne posiedzenie przygotujcie mi plan robót górniczych, wiercenia szybów, trzeba by zbudować kilka nowych kopalń węgla.

– Przecież mieliśmy likwidować? – zdumiał się Piotr Gliński.

– Owszem, ale teraz będziemy likwidować kopalnie w Rosji – powiedział Mateusz Morawiecki. – Niech telewizja sfilmuje uroczystość sprowadzenia ostatniego, pożegnalnego wagonika z ruskim węglem.

– Skąd na te zmiany weźmiemy pieniądze? – zapytał Michał Dworczyk.

– Nowy, wspaniały ład będzie źródłem pieniędzy – odpowiedział Mateusz Morawiecki. – Czyli jeszcze lepsza, jeszcze bardziej poprawiona wersja programu finansowego Polski Ład.