W najnowszym wydaniu:

Warszawska Gazeta

Oligarcha bez obywatelstwa

Jeżeli Kołomojski wpadnie w ręce Amerykanów, może zacząć śpiewać. Przy okazji być może dowiemy się więcej o jego biznesach w Polsce. Albo, kto wie, może nawet dowiemy się, gdzie są pieniądze Amber Gold?

Rosyjska agresja na Ukrainę przesłoniła chwilowo fakt, że oba kraje wywodzą się z tego samego systemu ZSRR i funkcjonują według podobnych kanonów złodziejstwa i korupcji. Ale tak się składa, że kilka dni temu prezydent Zełenski zrobił małą przerwę w zajmowaniu się obroną kraju i pozbawił dekretem ukraińskiego obywatelstwa jednego z największych ukraińskich gangsterów i złodziei, Ihora Kołomojskiego, który był do tej pory sponsorem Zełenskiego. Ta intrygująca decyzja, podjęta prawdopodobnie pod naciskiem Amerykanów, którzy chcą doprowadzić do ekstradycji Kołomojskiego, rzuca na nowo światło na mroczny ukraiński kapitalizm. Ukraina to kraj skorumpowany, a odbudowanie po wojnie kraju skorumpowanego, poprzez pompowanie tam miliardów bez szczegółowej kontroli wydatków, nie może skończyć się dobrze. Polska jest na pierwszej linii pomocy Ukrainie, powinna więc zadbać o to, by pomoc w przyszłości nie została na nowo rozkradziona. Wystarczy nam doświadczenie ze Sławkiem Nowakiem oddelegowanym do budowy dróg na Ukrainie.