W najnowszym wydaniu:

01
Warszawska Gazeta

TUSK TO PODŁY KŁAMCA

Tusk wyciera sobie kłamliwą gębę Bogiem. I to już nie budzi pytań, ale pewność – nie ma podłości, do jakiej nie posunie się ten człowiek. Po prostu nie ma.

Nie dalej jak parę dni temu Donald Tusk wziął na tapet podręcznik do nowego przedmiotu: historia i teraźniejszość. O tym, jak bardzo przedmiot ten jest w szkołach potrzebny, najlepiej świadczy furia lewackich środowisk. Autorem podręcznika jest wybitny prof. Wojciech Roszkowski. Tusk pobił wszelkie rekordy swoich dotychczasowych kłamstw.

„W tym podręczniku Czarnek i jego współpracownicy zamieścili takie słowa, że dzieci z in vitro to jest hodowla ludzi. Kto będzie kochał takie dzieci?” – kłamał Tusk, a lewackie media użalały się, że aż głos mu drżał z oburzenia i żalu nad tymi biednymi dziećmi.

„I to dziecko dostanie do ręki podręcznik i przeczyta w tym podręczniku, że jest dzieckiem z hodowli, którego nikt nie kocha (…). Te wszystkie złe rzeczy, które zrobili w Polsce, one wynikają także z tego, że nie wiem, czy tak się dobrali, czy władza to z nich zrobiła, ale jeśli coś takiego proponuje się polskiej szkole, polskim dzieciom, polskim rodzicom, to znaczy, że moim zdaniem nie ma granic łajdactwa dla nich. Nie ma takiej linii, której nie przekroczą” – powiedział Tusk.

Tym kłamstwem wywołał furiackie ataki lewactwa na podręcznik i falę hejtu pod adresem jego autora. Pomińmy samą istotę procedury in vitro, polegającą na stworzeniu na szkiełku kilku zarodków i wszczepieniu kobiecie także kilku przy zamrożeniu reszty – w podręczniku nie ma mowy o niekochanych dzieciach, a Przemysł Czarnek niczego w nim nie zamieszczał.