W najnowszym wydaniu:

01
Warszawska Gazeta

Upadły zakonnik kąsa Kościół jak wściekły pies

Obirek to nazwisko, które w każdym uczciwym Polaku, który się z nim zetknął, wywołuje odruch wymiotny. Chodzi o byłego zakonnika (jezuitę), który podeptał śluby zakonne, ożenił się, został „naukowcem” i „prawnikiem”, „specjalistą” od Kościoła, ale należałoby raczej powiedzieć, że został wściekłym psem, gryzącym Kościół ku uciesze swoich nowych przyjaciół i swojej żony Żydówki.

Wypromowanie tego łobuza to „zasługa” pseudokatolickiego „Tygodnika Powszechnego” (po roku 1990 nazywanego „Obłudnikiem Powszechnym”), przystawki żydowskiej „Gazety Wyborczej”, który początkowo prezentował go jako głos krytyczny w Kościele! Potem Obirek zrzucił habit i ruszył na podbój mediów żydowskich, niemieckich, generalnie antykatolickich i antypolskich. Stał się ich bohaterem jako śledczy od „polskiego antysemityzmu” i pogromca Kościoła katolickiego, który ten łobuz uważa za „organizację przestępczą”!