W wydaniu

Czy Maciej Stuhr podbije Hollywood?

Maciej Stuhr wyraźnie zwiększył swoją celebrycką aktywność, jak gdyby...

Wyjątkowy łajdak

Nie ma już żadnych wątpliwości, że Tusk ma Polaków...

Wendeta przeciwko Polsce

Patryk Jaki dla portalu wPolityce.pl o wniosku KE do...

Więźniowie nieszczepieni

Po wprowadzeniu stanu wojennego rząd przystąpił do brutalnej rozprawy...

Imperatorowa odchodzi, imperium zostaje

W Niemczech kończy się era kanclerz Angeli Merkel, a więc...

Dwadzieścia lat po 9/11

Mając na uwadze wspomnienia z 11 września i dowody z procesów terrorystów,...

Bycie autorytetem nakłada pewne obowiązki

ks. prof. Paweł Bortkiewicz, TChr, na antenie PCh24 TV:...

To oznacza likwidację państwa polskiego

Rafał Ziemkiewicz dla portalu RadioMaryja.pl: Mimo że mamy stosowne...

Wielka Brytania wyrywa się z kowidowego szaleństwa

Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jest...

Kasta nadzwyczajnych kretynów

Okazuje się, że satanista Adam Darski „Nergal” może spać...

Kroniki tygodniowe: ziarna i plewy

Jeżeli ktoś realnie działa na rzecz Polexitu, to nie jest to Kaczyński ani Ziobro, PiS ani Konfederacja, lecz Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, próbujący z dnia na dzień „wyłączyć” Polsce 1500 megawatów mocy, czyli około 5% naszego krajowego zapotrzebowania na energię.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej po raz kolejny pochylił się nad Polską. Tym razem wydał wyrok tyleż wrogi, co absurdalny – bo niemożliwy do wykonania. Sędziowie TSUE wykazali się albo porażającą niewiedzą, albo – co bardziej prawdopodobne – postanowili tyleż demonstracyjnie, co prowokacyjnie ukarać Polskę „za całokształt”.

W lipcu 2017 TSUE nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wycinki drzew, prowadzonej w Puszczy Białowieskiej. Tym samym w pełni i bezkrytycznie podzielił opinie organizacji ekologicznych, zaś odrzucił argumentację polskiego rządu. Przypomnijmy – ekolodzy uważali wycinkę za „dewastację” puszczy. Rządowi eksperci dowodzili, że chodzi o usuwanie świerków zaatakowanych przez kornika drukarza. Ich pozostawienie mogło przyczynić się do dalszej inwazji tego szkodnika, a w rezultacie znacznie większych strat w puszczy.

W lipcu 2017 Polska zastosowała się do decyzji TSUE. W następnym roku, czyli w kwietniu 2018 TSUE wydał wyrok orzekając, iż Polska, prowadząc zwiększoną wycinkę, naruszyła prawo unijne. W wyroku stwierdzono, że wycinka puszczy może prowadzić do pogarszania stanu lub niszczenia terenów rozrodu i odpoczynku niektórych chrząszczy saproksylicznych, które są chronione dyrektywą siedliskową i wymagają ścisłej ochrony. Czyli kondycja chrząszcza okazała się ważniejsza od „zdrowia” całej puszczy, w której leśnicy próbowali powstrzymać inwazję kornika.