W wydaniu

Jeszcze nie przekreślajmy profesorzyny Środziny

Razem z haniebnym wyrokiem TK zaczynamy być krajem barbarzyńskim zależnym...

Czwarta fala loterii

Przebywający na przymusowych wakacjach w Polsce emerytowany premier Donald Tusk...

23 miliardy na gąsienicach

Polski rząd zamierza sfinalizować największy w historii naszego kraju...

Największe ofiary „pandemii”

Nawet kraje przodujące w histerii pandemicznej zaczynają nieśmiało zauważać,...

Wychowywać dobrych księży

ks. Henryk Zieliński w tygodniku „Idziemy”: Skąd brać księży? To...

Świńska rura nie Tusk!

W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” niemiecki polityk Herr Donald...

Niemiec może więcej niż Polak?

Już dzień po wyroku polskiego TK, który orzekł wyższość...

Pandemiczno-panikarska narracja się sypie

Skoro najbardziej wyszczepione społeczności Izraela i Wielkiej Brytanii przechodzą wzmożenie...

Świat po wielkim resecie

Temat wielkiego resetu oraz takich postaci jak Klaus Schwab...

PRAWDA NAS JESZCZE ZADZIWI

Ci, którzy już w roku 2018, przygotowując się do...
Strona głównaZakazana HistoriaAnna Dorota Chrzanowska i bohaterska obrona Trembowli

Anna Dorota Chrzanowska i bohaterska obrona Trembowli

Czasami zdarza się tak, że siła i męstwo jednej osoby są w stanie pobudzić do wytrwałości i podtrzymać na duchu pozostałych towarzyszy niedoli. Polska historia obfituje w takie niezłomne postaci, a spośród nich niewątpliwie wyróżnia się Anna Dorota Chrzanowska – bohaterska żona komendanta twierdzy Trembowla.

Historia, której bliżej się przyjrzymy, miała miejsce w 1675 roku, podczas wojny polsko-tureckiej (rozgrywającej się w latach
1672-1676). Nie dość, że Rzeczypospolita Obojga Narodów stawała do tej wojny umęczona wcześniejszymi konfliktami, to jeszcze na początku spotkał ją cios w postaci utraty Kamieńca Podolskiego – twierdzy wręcz legendarnej i w umysłach Polaków mającej status nie do zdobycia. Oprócz Kamieńca w 1672 roku na honorowych warunkach poddała się też Trembowla. Jej załoga i ludzie, którym dała schronienie, mogli odejść wolno, stali mieszkańcy Trembowli powrócili zaś do miasta po złożeniu hołdu sułtanowi przebywającemu wówczas w Buczaczu. Pobyt Turków w Trembowli nie był jednak długi, ponieważ wycofali się już po dwóch tygodniach. Chociaż nasz tekst nie opisuje wydarzeń bezpośrednio związanych z tym wydarzeniem, to jednak fakt, że przez Trembowlę turecka nawała przeszła stosunkowo łagodnie, będzie miał znaczenie podczas jej drugiego, interesującego nas oblężenia.