W wydaniu

Polska kontra Bruksela decydujące starcie

Na dłuższą metę nasza „suwerenność” jest z obecnością w...

U KRÓLA JANA NA PODWÓRKU

Na dziedzińcu Zamku Królewskiego na Wawelu piwa raczej nie...

Imposybilizm, czyli państwo ogólnej niemożności

Skoro jakieś mechanizmy się nie sprawdzają, przepisy są nieżyciowe...

Co z reparacjami od Niemiec?

Przeszło 60 proc. Polaków, popierających domaganie się reparacji wojennych od...

Katolicki wielki reset

Ostatnio przeprowadziłem kilka rozmów ze znajomymi księżmi z różnych środowisk....

POGOŃ LWÓW: LEGENDA I WSPÓŁCZESNOŚĆ

Żeby Pogoń Lwów miała zabezpieczony spokojny byt i działanie...

Nadchodzi kontrrewolucja w edukacji? Koniec dominacji lewicy!

W ostatnim czasie jesteśmy świadkami narodzin wielu projektów, które inicjują...

Gdzie żołnierzy naszych kwiat?

Jednym z kilku problemów, które – według moich zawiedzionych głęboko nadziei...

Wiara w czasach zarazy

Czy za kilka, kilkadziesiąt lat będzie jeszcze komu chodzić...

Latający Cyrk Monty Owsiaka

Trudno zrozumieć „fenomen Owsiaka” i jego Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy...
Strona głównaPolska NiepodległaCzy potrafimy złamać hegemonię Niemiec

Czy potrafimy złamać hegemonię Niemiec

To jest ten moment, kiedy decyduje się przyszły, tym razem europejski ład. Jeśli się podporządkujemy teraz, znacznie osłabimy swoją pozycję przetargową. To jest również moment politycznej decyzji Czech – mogą wycofać swój wniosek, a wtedy zabezpieczenia staną się bezprzedmiotowe. To jest również test intencji Niemiec – czy chcą partnerstwa, czy hegemonii gospodarczej, politycznej i kulturowej. Godzenie się na drugie, to godzenie się na zaszycie w worku z trupem, więc nieatrakcyjne. Ale jak zwykle, wybiorą Polacy.

Napisać, że sytuacja w Europie nie jest dynamiczna, to nie zauważyć kowidowej rewolucji, która zmieniła wszystko. Z punktu widzenia skuteczności dokonywania przemeblowania sytuacji geopolitycznej kowid jest równie skuteczny jak dwie wojny światowe. Po II wojnie premierem Wielkiej Brytanii, mocarstwa na papierze, został na sześciolatkę Clement Atlee, a dominującą globalną doktryną ekonomiczną został keynsizm. Keynsizm wynajdował kolejne upośledzone grupy, którym należały się prawa ekonomiczne, co w rezultacie doprowadziło do anarchii lat 60. i do kryzysu gospodarek wolnorynkowych w połowie lat 70. (odejście od systemu Bretton Woods, kryzys na rynku ropy, stagflacja). Świat Zachodu stanął nad przepaścią – reaganomika, thatcheryzm, szerzej: neoliberalizm, nie pomogły na długo, o czym wiemy dzisiaj, bo rzecz nie w tym, czy się obrabia bardziej czy mniej intensywnie, czy też się nie obrabia i czeka aż samo urośnie, ale w tym, co się obrabia albo co rośnie – marmur, kamień szlachetny czy to plastyczne, ale śmierdzące.