W wydaniu

Katolicki wielki reset

Ostatnio przeprowadziłem kilka rozmów ze znajomymi księżmi z różnych środowisk....

Wiara w czasach zarazy

Czy za kilka, kilkadziesiąt lat będzie jeszcze komu chodzić...

NACJONALISTA KONTRA PROROK, CZYLI WYBÓR UKRAINY

Zapewne inaczej potoczyłaby się historia narodu ukraińskiego i stosunków...

Wrzawa nie tylko na Bliskim Wschodzie

Spoglądając na mapę obszaru postsowieckiego, ciężko nie dostrzec poszarpanych...

Łamanie ludzi

O zmianie podejścia do zasłania ust i nosa można napisać grubą...

AFA – Abstrakcyjny Felieton Aktualny

Dziś kurs ich – ściąć miliardy z UE!Wściek wsysa Borysa i rozpieraBudka...

Sędziowską Kastę toczy gangrena

Trzeba bić na alarm, ponieważ weszliśmy w Polsce w taki czas,...

Wielki Reset – teoria spiskowa czy agenda globalistów?

Wszelkie głosy mówiące o Wielkim Resecie, a więc w...

Wezwani do tablicy

Nie wiem, czy Państwo zauważyli, ale w ostatnim czasie zdecydowanie...

Kultura amerykańska wyklucza chrześcijan?

Przedmiotem ataków stały się chrześcijańskie organizacje charytatywne, w tym agencje...
Strona głównaPolska NiepodległaPodhorce – pałac nad pałacami

Podhorce – pałac nad pałacami

Żeby zobaczyć dwa najpiękniejsze polskie zamki, trzeba opuścić granice współczesnej Polski i udać się na teren obecnej Ukrainy. Bo za najpiękniejsze wzniesione przez Polaków zamki uznać należy twierdzę w Kamieńcu Podolskim oraz pałac forteczny w Podhorcach. Zatem – naprzód, kierunek: Podhorce!

Ukraińcy używają nazwy „Złota Podkowa Lwowa”, określając nią trzy zamki położone w pobliżu tego miasta: w Olesku, Złoczowie i Podhorcach właśnie. Wszystkie trzy kojarzą się z Janem III Sobieskim, który urodził się w Olesku, a w Złoczowie miał swoją ulubioną letnią, „wypoczynkową” rezydencję. Zamek w Podhorcach wybudowali Koniecpolscy, najdłużej władali nim Rzewuscy, jednak był on również własnością Sobieskich – w darze otrzymał go syn zwycięzcy spod Wiednia, królewicz Jakub.
Podhorce leżą około 90 kilometrów od Lwowa – w bezpośrednim sąsiedztwie Oleska, więc obie fortece warto zwiedzić za jednym zamachem. Jeżeli jesteśmy uczestnikami zorganizowanej wycieczki, nie ma problemów, na miejsce zawiezie nas autokar. Jeśli do Lwowa wybraliśmy się indywidualnie, to chcąc dostać się do Podhorców, musimy dysponować własnym samochodem. Jedziemy trasą na Kijów. Ta droga jak na ukraińskie warunki jest wyśmienita, bez dziur, na niektórych odcinkach czteropasmowa. Najpierw po prawej stronie ujrzymy zamek w Olesku, widoczny już z daleka, stojący na wzgórzu. Potem widać też zamek w Podhorcach – nazwa tej wsi wywodzi się najprawdopodobniej od słowa „pod horą”, czyli pod górą. Kiedy wjeżdżamy do samego zamku, czujemy się na moment jak na górskiej serpentynie. Piszącemu niniejsze słowa droga ta skojarzyła się z wjazdem na Kubalonkę od strony Wisły.
Dzieje zamku w Podhorcach to – niestety – przede wszystkim historia jego kilkukrotnego dewastowania, plądrowania i niszczenia. Ale o tym za chwilę. Kiedy ujrzymy podhorecką rezydencję,– pomyślimy o niej: pałac. No właśnie, pytanie najważniejsze: zamek to czy pałac? I jedno i drugie, obu pojęć można używać wymiennie i równoprawnie, bo jest to pałac o charakterze obronnym, zwany po włosku „pallazo in fortezza”. Jego historię opisano w książce Władysława Kryczyńskiego „Zamek w Podhorcach” (1894). Gdyby ktoś chciał poszukać dostępnego w internecie kompendium wiedzy na temat tej rezydencji, polecam zamieszczone na blogu-portalu kawiarniany.pl opracowanie pt. „Zamek w Podhorcach. Tak niszczeje Wersal Wschodu – historia, zwiedzanie”. Z tego źródła korzystał także autor niniejszego tekstu.