W wydaniu

Czy Maciej Stuhr podbije Hollywood?

Maciej Stuhr wyraźnie zwiększył swoją celebrycką aktywność, jak gdyby...

Wyjątkowy łajdak

Nie ma już żadnych wątpliwości, że Tusk ma Polaków...

Wendeta przeciwko Polsce

Patryk Jaki dla portalu wPolityce.pl o wniosku KE do...

Więźniowie nieszczepieni

Po wprowadzeniu stanu wojennego rząd przystąpił do brutalnej rozprawy...

Imperatorowa odchodzi, imperium zostaje

W Niemczech kończy się era kanclerz Angeli Merkel, a więc...

Dwadzieścia lat po 9/11

Mając na uwadze wspomnienia z 11 września i dowody z procesów terrorystów,...

Bycie autorytetem nakłada pewne obowiązki

ks. prof. Paweł Bortkiewicz, TChr, na antenie PCh24 TV:...

To oznacza likwidację państwa polskiego

Rafał Ziemkiewicz dla portalu RadioMaryja.pl: Mimo że mamy stosowne...

Wielka Brytania wyrywa się z kowidowego szaleństwa

Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jest...

Kasta nadzwyczajnych kretynów

Okazuje się, że satanista Adam Darski „Nergal” może spać...
Strona głównaWarszawska Gazetafelietony„RĘCE PRZY PRACY, SERCE PRZY BOGU”

„RĘCE PRZY PRACY, SERCE PRZY BOGU”

Zygmunt Gorazdowski urodził się 1 listopada 1845 r. w Sanoku jako drugie z siedmiorga dzieci szlacheckiego rodu Feliksa i Aleksandry Gorazdowskich.

W drodze do kapłaństwa
W czasie rzezi galicyjskiej malutkiego Zygmunta ocaliła opiekunka, która ukryła go pod kołem młyńskim. Skutkiem tych wypadków później zachorował na gruźlicę, z którą święty borykał się całe życie. W 1851 r. rodzina Gorazdowskich przeprowadziła się do Przemyśla. Tam Zygmunt ukończył Zygmunt. W 1863 r. jako uczeń wziął udział w powstaniu styczniowym. Po maturze podjął studia na wydziale prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Zrezygnował po drugim roku, by wstąpić do lwowskiego seminarium duchownego. Po jego ukończeniu, wobec nawrotu choroby odmówiono mu święceń. Otrzymał je 25 1lipca 1871 r. w katedrze lwowskiej, po dwuletnim leczeniu. Pierwsze sześć lat kapłańskiej posługi realizował ks. Gorazdowski jako wikariusz i administrator na terenie diec. lwowskiej. Od początku doskonale łączył pracę kapłańską z działalnością charytatywną. Ujawnił też swój talent organizacyjny i redakcyjny: opracował i wydał drukiem „Katechizm” oraz „Rady i przestrogi dla młodzieży”. Był też inicjatorem wspólnej Pierwszej Komunii Świętej dzieci na terenie archidiecezji lwowskiej. W czasie szalejącej epidemii cholery pełnił posługę duszpasterską wśród chorych. Wtedy po raz pierwszy zobaczyli w nim świętego. Nawet wyznawcy judaizmu okazywali mu szacunek, całując jego sutannę.