W wydaniu

Zdrajców mamy dzisiaj podanych na tacy

Całkiem niedawno pisałem, że jedynym plusem wojny hybrydowej wydanej...

Zemsta Berlina

Premier Mateusz Morawiecki rozpoczął posiedzenie rządu, siedząc wygodnie w fotelu...

Wojna w Las Vegas

W tym tygodniu Polska była rozpolitykowana do granic możliwości,...

Czas do wariatkowa, profesorku Sadurski

Profesorek Wojciech Sadurski w swoim lewackim móżdżku ubzdurał sobie, że...

Kto chce wojny secesyjnej w USA?

Czyż nie jest głupotą krzyczenie, że muszą się zaszczepić,...

TO NIE JEST BAJKA…

Nie wszystkie nastolatki chcą się pogodzić z racjami rodziców....

Uwaga, dywersant!

Bartosz T. W. przedstawia się jako „wicenaczelny” brudnej gazety....

Wielki wstęp do tyranii

Nie ma już znaczenia, jaki pretekst zostanie wybrany do...

Koniec polityki ustępstw?

Do Brukseli powinien pójść sygnał: albo się cofniecie, albo...

Wielki Kabaret Październikowy

Niedziela jak niedziela, plac Zamkowy jak plac Zamkowy, bez...

Kroniki tygodniowe: ziarna i plewy

Minister szczepień, obostrzeń i lockdownu Adam Niedzielski przebiera nóżkami – tak mu śpieszno do „4 fali pandemii”. Tym razem nie będzie ona pretekstem do kolejnego morderczego lockdownu, ale do „dociśnięcia” osób, które nie zdecydowały się na dobrowolne szczepienie przeciw COVID-19.

Jeszcze na początku sierpnia przeczytałem następującą informację: „Amerykański epidemiolog Larry Brilliant zaproponował system opasek, które miałyby nosić osoby zaszczepione lub ozdrowieńcy”. Oczywiście trudno uniknąć skojarzenia z opaskami z gwiazdą Dawida, jakie w czasie okupacji musieli nosić Żydzi. Różnica jest jedna: wówczas opaski nosili „ci gorsi”, teraz będą nosili je ci lepsi, czyli uprzywilejowani. Różnica niby jest, jednak mechanizm pozostaje bliźniaczy.