W wydaniu

Zdrajców mamy dzisiaj podanych na tacy

Całkiem niedawno pisałem, że jedynym plusem wojny hybrydowej wydanej...

Zemsta Berlina

Premier Mateusz Morawiecki rozpoczął posiedzenie rządu, siedząc wygodnie w fotelu...

Wojna w Las Vegas

W tym tygodniu Polska była rozpolitykowana do granic możliwości,...

Czas do wariatkowa, profesorku Sadurski

Profesorek Wojciech Sadurski w swoim lewackim móżdżku ubzdurał sobie, że...

Kto chce wojny secesyjnej w USA?

Czyż nie jest głupotą krzyczenie, że muszą się zaszczepić,...

TO NIE JEST BAJKA…

Nie wszystkie nastolatki chcą się pogodzić z racjami rodziców....

Uwaga, dywersant!

Bartosz T. W. przedstawia się jako „wicenaczelny” brudnej gazety....

Wielki wstęp do tyranii

Nie ma już znaczenia, jaki pretekst zostanie wybrany do...

Koniec polityki ustępstw?

Do Brukseli powinien pójść sygnał: albo się cofniecie, albo...

Wielki Kabaret Październikowy

Niedziela jak niedziela, plac Zamkowy jak plac Zamkowy, bez...

Brukselska wojna hybrydowa

Jeżeli teraz się cofniemy, będziemy się cofać już zawsze, aż do zupełnej utraty niepodległości. Albo suwerenność, albo unijny totalitaryzm – tertium non datur. Czy PiS przyjmie to wreszcie do wiadomości?

I. Polexit czy pacyfikacja?
Z pisowskiej wierchuszki wreszcie popłynęły słowa realnie oceniające stan stosunków na linii Polska – Bruksela. Jeden z najbardziej prominentnych polityków partii rządzącej, czyli wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, pozwolił sobie na chwilę szczerości i podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu stwierdził, że oczywiście dobrze byłoby, gdyby dało się pozostać w Unii i współpracować w jej ramach, z tym że ta Unia powinna być „taka, jaka jest dla nas do przyjęcia”. W przeciwnym razie, jeżeli sprawy będą się toczyć w obecnym kierunku, będziemy musieli „szukać drastycznych rozwiązań”. By nie pozostawić wątpliwości, o jakie konkretnie „drastyczne rozwiązania” chodzi, powołał się na przykład Wielkiej Brytanii:

„Brytyjczycy pokazali, że dyktatura brukselskiej demokracji im nie odpowiada. Odwrócili się i wyszli. My nie chcemy wychodzić, u nas poparcie dla uczestnictwa w UE jest bardzo silne. No, ale nie możemy dać się zapędzić w coś, co ograniczy naszą wolność i nasz rozwój”.